
Harry Potter stał się niewidzialny za pomocą peleryny – swego rodzaju magicznej peleryny. Prawdziwa „technika” jeszcze nie dotarła do tego punktu, chociaż startup opracował ekran, za pomocą którego nie tylko można się ukryć, ale także zniknąć. Co więcej, możesz go kupić, o czym informuje Kickstarter. https://www.kickstarter.com/projects/invisibility-shield/invisibility-shield/
Te osłony niewidzialności zostały opracowane i wyprodukowane przez brytyjski startup o bezpretensjonalnej nazwie Invisibity Shield Co. Jest ich już 25, od małych do pełnowymiarowych – 93 na 62 centymetry.

Zdolność maskowania obiektów nadają tarczy soczewki – wydłużone i wypukłe, którymi jest kropkowana. Soczewki załamują promienie w taki sposób, że światło padające z boku obiektu jest odchylane w prawo i w lewo i nie dociera do oka obserwatora. Przebija się tylko światło, które odbija tło. W rezultacie obserwator widzi tylko tło.

Tarczom jeszcze daleko do ideału, ale dają efekt niewidzialności – zwłaszcza w tych przypadkach, gdy „niewidzialne” chowa się na jakimś jednolitym tle – na piasku, asfalcie, trawie czy niebie. Współpracuje również z liniami, takimi jak stopnie i szyny.
Startupy w Invisible Shield Co nie są pierwszymi, które chcą, aby ludzie byli niewidzialni. Przed nimi Kanadyjczycy z Hyperstealth Corp. prowadzili badania z zakresu kamuflażu kwantowego. Ich próba „w chowanego”, nazwana Quantum Stealth, nie była zbyt dobra – jej kamuflaż był nieco zabłocony.

Chińska peleryna-niewidka, która kilka lat temu ekscytowała światową społeczność, okazała się fałszywą – „cudem” technologii wideo. Okazuje się, że brytyjska tarcza niewidzialności jest jak dotąd najbardziej zaawansowana.

Prototypowy ekran, którego zasada była bardzo podobna do tej zastosowanej przez Brytyjczyków, z powodzeniem zademonstrowali w Singapurze w 2013 roku specjaliści z tamtejszego Uniwersytetu Technologicznego Nanyang w Singapurze.
Ukryli koty i ryby za małym ekranem, ale ich projekt został porzucony z powodu braku praktycznego zastosowania. Swojego „kamienia filozoficznego” nie znalazły też brytyjskie startupy.
Odkąd rozpoczęli swoją ofertę kupowania niewidzialnych ekranów i przekazywania pieniędzy na dalszy rozwój, towarzyszy im motto „Zaskocz znajomych. Unikaj swoich wrogów!”.
Jaki jest pożytek z tych ekranów? Na tym etapie rozrywka i tylko tyle.
