Naukowiec CIA przyznaje, że nagranie z autopsji kosmitów z Roswell jest prawdziwe w wyciekłej notatce

Rok po tym, jak filmowiec przyznał się do sfałszowania niesławnego nagrania „Roswell Alien Autopsy”, wyciekła notatka ujawniająca, że naukowiec CIA potwierdził, że treść materiału filmowego była rzeczywiście prawdziwa. Naukowiec zauważył, że pokazane na filmie zwłoki kosmity były autentyczne.

Oryginalne nagranie z autopsji obcych zostało pozyskane przez brytyjskiego biznesmena Raya Santilliego w 1992 roku. Otrzymał go od emerytowanego amerykańskiego operatora wojskowego podczas poszukiwań archiwalnych nagrań Elvisa Presleya. Wkrótce potem Santilli sprzedał ten klip kilku stacjom telewizyjnym, wywołując szał opinii publicznej na punkcie istnienia kosmitów.

Chociaż materiał filmowy został uznany przez entuzjastów UFO za ostateczny dowód istnienia istot pozaziemskich, jego autentyczność została obalona w 2018 roku po tym, jak filmowiec Spyros Melaris ujawnił się, aby wyznać, że wyreżyserował i wyprodukował wideo.

Według Melaris, materiał został nakręcony w domu w północnym Londynie. Przyznał, że do wykonania zwłok użył organów zwierzęcych i piankowej rzeźby kosmity.

Chociaż wideo zostało już obalone, nowe informacje sugerowały, że było prawdziwe, zgodnie z wyciekłą notatką wysłaną przez fizyka Erica Davisa z National Institute for Discovery Science do założyciela organizacji, Roberta Bigelowa.

Według The Sun, któremu udało się zdobyć zdjęcia notatki, dokument ten wyciekł za pośrednictwem poczty elektronicznej do brytyjskiego badacza UFO Philipa Mantle. Uważano, że pochodzi on z akt byłego astronauty NASA i ufologa Edgara Mitchella.

Notatka, która została wysłana 23 marca 2001 roku, koncentrowała się na profesjonalnej ocenie wideo „Roswell Alien Autopsy” przez naukowca CIA znanego jako Kit Green.

W dokumencie Green potwierdził, że zwłoki pokazane na filmie były prawdziwe i były tymi samymi, które widniały na zdjęciach opracowanych podczas jego briefingów w Pentagonie w latach 1987-1988. Podpowiedział również, gdzie mogły być przechowywane próbki rzekomo pobrane ze zwłok.

„Kit powiedział, że obce tkanki kryminalistyczne mogłyby hipotetycznie znajdować się w Muzeum Medycznym Instytutu Patologii Sił Zbrojnych (WR-AFIP), które nie jest otwarte dla publiczności, a wejście do niego wymaga poświadczenia bezpieczeństwa” – stwierdził Davis w notatce.

3877
ZRODLO ARTYKULU

Dodaj komentarz