Nadprzyrodzone opowieści z życia Anny P.

Nadprzyrodzone przeżycia o których opowiedziała mi Anna P.

Zgłaszająca : Anna P.

Data zgłoszenia : 1 grudnia 2023 r.

Relacje :

” Czasem przychodzą mi takie myśli , dlaczego ? Dlaczego będąc małą dziewczynką musiałam być świadkiem tak paranormalnych zjawisk ? Doszłam do wniosku , że to miejsce w którym mieszkałam , ten rodzinny dom , to jest to miejsce opętane ,miejsce przelane krwią jeszcze z czasów pierwszej i drugiej wojny światowej, przeklęte miejsce , pełne zbrodni , krzyku i rozpaczy .Przestałam odwiedzać to moje rodzinne miejsce ,mam wrażenie , że  na ten moment , domownicy tracą rozum , zachowują się dziwnie , widzę co się z nimi dzieje i przeraża mnie to ,chciałabym im pomòc, ale ich zachowanie i tok rozmów prowadzi albo do złości , albo do nikąd .Dwie osoby w tym domu rodzinnym , zaczęły leczyć  się psychiatrycznie , zachowuje się tak , jak by miało zaraz coś się stać , ich oczy  są takie przestraszone przestali domownicy mòwić o tym co tam się dzieje. Nawet są momenty że boję się myśleć o tych murach , bo wtedy nie potrafię usnąć .  Od wielu lat widzę ten dom i ostatnio coraz częściej ,zaczął pojawiać się w moich snach , ten wielki ogromny dom , ktòry nocą straszy i przeraża .Coś tam jest , coś strasznego , albo pod tym domem , coś co męczy , gniecie lękiem i strachem .Co tam się stało, 🥺 zawsze zadaje sobie to pytanie , co tam jest przez 43lata jak żyje a według opowieści starszych członków rodziny coś od 170lat . Według opowieści mojej babci Marianny i sióstr babci , według legend o diable Borucie , ktòry nawiedzał blisko rodzinnej wsi Podgórzyce , nawiedzał kościół w Tumie  , miał w lesie w Karsznicach swoją Karczmę , miał straszny ogon i kopyta i biesiadował tam i podobno porywał ludzi , czemu mi takie myśli przechodzą , że szczątki tego diabła , są pod tym rodzinnym domem , czy może ja w dzieciństwie coś widziałam , nie wiem . W Archikolegiacie w Tumie są ślady Diabła Boruty te ogromne kopyta i pazury są wbite na murach i w Archikolegiacie .Czemu ten dom mi się śni ? Te wielkie okna i te balkony , czy będąc małą dziewczynką , widziałam jeszcze coś ,coś czego nie pamiętam , lub była świadkiem kolejnych objawień , których nie mogę sobie przypomnieć ? Jest tyle pytań , dlaczego ja i moja mama , widzieliśmy te straszne postacie , te objawienia , dlaczego ten dom pojawia mi się w takich mrocznych snach , tak jak by był pustym opuszczonym domem . Mając podobno 4 latka weszłam na ten ogromny wielki dom na sam dach , według opowieści moich braci weszłam po drabinie , a gdy już brakło drabiny dalej po rynnie się wspinałam na ten dom , aż znalazłam się na dachu ,pamiętam to , jak wchodziłam na ten dom , ale dlaczego nie mogę sobie przypomnieć jak zeszłam z tego ogromnego domu ? Nic nie mogę sobie przypomnieć ,podobno gdy zeszłam zostałam bardzo skatowana przez rodziców , bardzo mnie wtedy pobito , też tego nie pamiętam .Czego ja szukałam na tym dachu , dziwne . Pamiętam były wakacje miałam wtedy 6 lat wszystkie dzieci przyjechali z rodziny na te wakacje , to był najpiękniejszy czas gdy dzieci i nastolatki razem spędzali te wakacje .Pamiętam dokładnie i spaliśmy wszyscy w jednym pokoju , na podłodze i łòżkach , był upał i okna były otwarte  starym jeszcze domu .Nagle w pokoju szalał wicher , wiatr , że firanki i zasłonki wysoko z cugiem wiatru fruwały wszyscy pobiegli w stronę okien   przez okno  było widać że przed domem na polu ogromny obiekt , płaskie koło znalazło się na wysokości okien i na takiej wysokości stało w miejscu  starsza młodzież krzyczała to ufo , ufo , chowajmy się , tak to było ufo  miało kolorowe światła , każde światło było takie żywe i każdy kolor tych promieni świetlnych wpadał z wiatrem osobno do pokoju  to ufo stało w miejscu i kręciło . Żadne z dzieci nie pamięta jak to ufo odleciało i kiedy poszliśmy spać , też nie pamiętam ,ale pamiętam ten wiatr w pokoju , i te żywe barwy , jak tęcza  , i ten dźwięk kręcącego się okręgu , w jednym miejscu taki dzwięk piszczący jak u dentysty .Taki cichutki dźwięk i prędki  Ten obiekt , to nie był lądujący helikopter , czy samolot , to coś okrągłego  ogromnego , metr nad ziemią nie wylądowało , stało w miejscu , mało tego z tak silnym wiatrem jak tajfun metr nad ziemią w powietrzu to ufo nie zniszczyło plonów , takich jak warzywa .Ten obiekt był okrągły o  płaskiej  strukturze coś jak płaski kapelusz o szerokości 4 h ziemi tyle ile szerokości miało pole przed domem. Miało to kolor metalowy , srebrny. Pamiętam , że to bardzo długo na wysokości jednego metra przed naszym oknem bardzo blisko się unosiło a wszystkie światła obracały , błyskawiczną prędkością, jednak w pokoju każdy kolor tych świateł pokazywał się osobno a przed domem z prędkością błyskawiczną .Ciekawostką jest też to , że ten silny wiatr w pokoju nie dokonał żadnych zniszczeń w pokoju i ciekawe było też w tym wszystkim ,że te światła w ciemności , nie raziły nas w oczy .Nikogo dorosłego nie było wtedy w domu , byliśmy wszyscy sami.

Miałam wtedy 13 lat , mieszkałam już wtedy w tym ogromnym domu .Coś się wydarzyło i nie pamiętam co ? Poszłam normalnie spać w piżamie na 3 piętrze w swoim pokoju .Obudziłam się nad ranem  ja 2 piętrze w łazience we wannie w pustej wannie bez wody , w dżinsach , bluzie i w kurtce w zabłoconych w błocie adidasach   , gdzie ja byłam w nocy , co robiłam nie wiem nie pamiętamy nic  , totalna czarna dziura była i jest w pamięci do dziś .Będąc już nastolatką zawsze lubiłam sobie pobiegać po łąkach , gdzie są tylko same łąki , jeziora i lasy , uwielbiałam biegać i zawsze brałam ze sobą wolkmana i słuchawki na uszy .Jeżeli ja w środku nocy biegałam, to wolę nie myśleć o tym , jednak przypuszczam , że tak musiało się stać , bo tylko tam jest zawsze błoto . Mało tego moje słuchawki zaginęły i wolkmana z kasetą , nie znalazłam ich już nigdy. Chciałabym kiedyś , po prostu tak z ciekawości , chciałabym poddać się hipnozie, i aby to wszystko  zostało nagrane , przypuszczam , że te niektóre straszne zjawiska ,  choć na chwilę mi się przypominały może mi się śnią,  . W co nie wątpliwe wierzę. Każdy , kto nie wierzy w tak straszne zjawiska , powie , że to nie normalne ,faktycznie , to co widziałam , czułam to jest horror , jak w tych filmach , a jednak to się wszystko wydarzyło jak zły sen .W każdym pomieszczeniu są obrazy świętych , niestety zło nie boi się obrazkòw ,Matki Bożej , czy krzyży  , ono jest jak ten szatan .Ja bardzo wierzę w Boga i staram się uczestniczyć na mszy świętej , jednak to jest ,jest wciąż za mało , by wygrać że złem jakie siedzi w rodzinnym placu i rodzinie .Gdy widzę coś strasznego , to ròżaniec nie pomaga , jedynie w myślach odmawianie pacierza , modlitwa , jest jednak silna , ma taką moc , że gdy zło mnie atakuje potrafię się już obronić ….

…A teraz tak trochę coś chciała bym Panie Piotrze dodać tak od innej strony  , zauważyłam też coś u siebie coś o tym przeczuciu , kiedyś o tym wspominałam , zauważyłam , że moje przeczucia intuicja zaczęły mnie zaskakiwać i chociaż sama w to nie wierzyłam , to jednak już nie wątpię w swoją intuicję , zaczynam momentami czuć myśli innych ludzi i bliskich , gdy , coś sobie pomyślę tak się dzieję .Ale i też takie przeczucia są , że o danej osobie sobie pomyślę , lub rozmawiam o tej , czy tamtej osobie , i na drugi dzień od tej osoby jest telefon , że bliska tej osoba umarła , lub  doszło do złego wypadku .Skupiłam się tak mocno w myślach jaki będzie 2024 rok ,  co czeka Polskę w nadchodzącym roku , otóż , coś się stanie że słońcem ogólnie na całym świecie , powstaną dwa dni ciemności ,  na świecie będą 4 straszne wybuchy , niestety 3 i 4 wybuch sięgnie mocno Polskę to będzie broń jądrowa 3trzeci nie udany wybuch , jednak 4 wybuch poniesie w Polsce swoje żniwa .Będzie jakaś plaga , że święta Bożego Narodzenia będą z obostrzeniami , ale to nie będzie covid , tylko coś związane z ptakami , ptactwem jakąś nieznaną bakterię będą roznosić i będą ptaki spadać z nieba , i wszelkie koty i psy będą się nimi żywić zakażenia bakterią od ptactwa powstanie i tak jak łańcuch pokarmowy ludzie będą umierać , coś idzie , ta zima będzie zimą burz i trąb powietrznych i bardzo niskich przymrozków do -36 stopni , będzie brakować prądu w elektrowniach , będą też braki w paliwie .W 2024 roku  prezydent Duda przejdzie straszny udar  .Papież Franciszek niestety nie dożyje do 3 króli .Kolejnym papieżem będzie czarnoskóry przez 6 lat  .Ja tak to widzę i odczuwam w moim poczuciu , mój dziadek był jasnowidzem z tego placu rodzinnego .Zaczęłam ćwiczyć ten dar i trenować intuicję i skupienie  , coś w tym jest , wiele sugestii zaczęło mi się w szybkim tempie sprawdzać . Ludzie zaczną panikować. Czarnoskóry papież jak w Sybilli , będą uciekać w bezpieczne miejsca , będzie Panika , że to koniec Świata , potem wròci wszystko do normy .Miasto wròci na wieś , nadchodzą czasy , że wszystko co do jedzenia będzie w proszku , lub w kapsułce , zaczną ludzie piec chleb i robić własnoręcznie biały ser i masło , wszystkie fabryki zbankrutują , w 2025 rok zabraknie chleba , mąki , ludzie stracą wszystkie prace  , maszyna zastąpi człowieka w każdej pracy , dzieci zaczną się rodzić bezpłodne , przez szczepionki na covida Warszawa wyjdzie na ulicę , będą zamieszki ,biedny będzie zabijać w miarę bogatego ,  o jedzenie ,będą podpalenia dużych posiadłości, wrócą czasy szlachty u królów i folwarków , wrócą czasy , że zamiast samochodów będą konie z bryczkami  , i służący i służąca , służąc bogatym .Jeszcze rok 2024 będzie w miarę możliwości wytrzymały , jednak w 2025 roku wszystko puści , cofniemy się do czasòw dawniejszych ,sztuczna inteligencja zniszczy wszystkich , nie będzie tak łatwo z zarobkiem i pracą ,nie będzie wojny , Polska obroni się od wojen , jednak mocno się oberwie przez kataklizm jądrowy w 2024 roku… 2026 rok to będzie rok głodu i suszy , nie będzie wody ,wody do prania , gotowania ,mycia , to będzie rok bardzo ciężki ,nadchodzą susze u Sahary , a nawet pustynię w ciągu roku   Rok 2027 to będzie rok porwań ludzi ,z nieznanych przyczyn .Chiny z powodu małej liczby ludności , będą porywać kobiety dla rozmnożenia, mężczyzn będą porywać do niewoli , Chiny będą najbardziej brutalnym państwem , gorszym mordu Putina , Chiny  zniszczą Putina a potem wszystko co im stanie na drodze .Rok 2028 to będzie rok , gdy ludzkość odetchnie z ulgą , rok spokoju i bez wojen  Rok pojednania i życia … “

Jeśli chcesz się podzielić swoimi przeżyciami lub materiałami to napisz do mnie na e-mail : ponury1@poczta.onet.eu lub na Messenger Fb.

Piotr Gadaj

  • opisany przypadek jest autentyczny, pochodzi z archiwów Piotra Gadaj – badacza zjawisk paranormalnych
322
ZRODLO ARTYKULU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *