WYWIAD Z LACERTĄ JASZCZURZYCĄ MIESZKAJĄCĄ POD ZIEMIĄ. PORAŻAJĄCA DAWKA WIEDZY O OBCYCH CYWILIZACJACH

Wstęp
 

Oświadczam, że poniższy tekst jest prawdą absolutną i nie jest dziełem fikcji. To fragmenty transkrypcji wywiadu, który przeprowadziłem z istotą niebędącą człowiekiem i gadą w grudniu 1999 roku.

Ta żeńska istota była już w kontakcie z moją znajomą (której imię w tekście podane jest jedynie ze skrótem EF ) od kilku miesięcy. Oznajmię, że przez całe życie byłem sceptykiem w stosunku do UFO, kosmitów i innych dziwnych rzeczy i myślałem, że EF opowiada mi tylko sny lub fikcyjne historie, kiedy opowiadał mi o swoich Pierwszych Kontaktach z istotą nie-ludzką „ Lacerta ” .

Wciąż byłem sceptyczny, kiedy spotkałem tę istotę 16 grudnia ubiegłego roku w tym małym, ciepłym pokoju w odległym domu mojej przyjaciółki, niedaleko miasta na południu Szwecji, mimo że teraz na własne oczy widziałem, że ona nie był człowiekiem. Podczas tego spotkania opowiedziała mi i pokazała tyle niewiarygodnych rzeczy, że nie mogę już dłużej zaprzeczać prawdziwości jej słów.

To nie jest kolejna z tych błędnych gazet o UFO, które twierdzą, że mówią prawdę, ale w rzeczywistości przedstawiają tylko fikcję. Jestem przekonany, że ten zapis zawiera jedyną prawdę i dlatego powinieneś go przeczytać.

Rozmawiałem z nią ponad 3 godziny, więc poniższy zapis przedstawia jedynie skrócone fragmenty wywiadu, ponieważ po rozmowie poprosiła mnie, abym nie publikował wszystkiego, co mi już powiedziała. Kolejność pytań w tym transkrypcie nie zawsze jest taka sama, jak je zadałem, więc czasami może się to wydawać nieco mylące. Nie było łatwo usunąć z transkrypcji wszystkie ważne fragmenty, o które mnie poprosiła, dlatego przepraszam za być może nietypową kolejność.

Jestem w posiadaniu całego zapisu przesłuchania (49 stron z niektórymi moimi rysunkami jej ciała i wyposażenia), a także kilku taśm, na których mam pełny przesłuchanie, ale nie zdradzę tego przed jej pozwolenie. Wyślę tę skróconą wersję tego wciąż fascynującego dokumentu czterem moim niezawodnym przyjaciołom do Finlandii, Norwegii, Niemiec i Francji i mam nadzieję, że przetłumaczą go na swoje własne języki oraz na inne języki i mam nadzieję, że jak najwięcej osób to zrobi potrafi przeczytać i zrozumieć transkrypcję.

Jeśli go otrzymasz, prześlij go wszystkim swoim znajomym e-mailem lub wykonaj wydruki i skopiuj je.

Zaświadczam ponadto, że różne „paranormalne” zdolności jej gatunku jak telepatia i telekineza (włącznie z poruszaniem się i tańcem mojego ołówka po stole bez dotykania oraz przelatywaniem jabłka na wysokość około 40 centymetrów nad jej rękami) zostały mi pokazane podczas 3 godziny i 6 minut spotkania i jestem absolutnie pewien, że te umiejętności to nie były żadne sztuczki.

Poniższe informacje są z pewnością trudne do zrozumienia i uwierzenia komuś, kto tego nie doświadczył, ale naprawdę miałem kontakt z jej umysłem i teraz jestem całkowicie pewien, że wszystko, co powiedziała podczas wywiadu, jest absolutną prawdą o naszym świecie.

Niestety, czytając sam cały transkrypcję i (znacznie więcej) tę bardzo skróconą formę, mam silne wrażenie, że wszystko, co napisałem, brzmi zbyt niewiarygodnie, aby mogło być prawdziwe, że wszystko brzmi bardziej jak kiepska opowieść science fiction z telewizji czy kino i wątpię, czy ktokolwiek uwierzy w moje doświadczenia. Ale są one prawdziwe, czy w to wierzysz, czy nie.

Nie mogę od ciebie oczekiwać, że uwierzysz moim prostym słowom bez dowodów, ale nie mogę ci ich przedstawić. Przeczytaj proszę transkrypcję i zastanów się, a być może dostrzeżesz prawdę w tych słowach.

Będzie nowe spotkanie między mną a nią (znowu w tym samym domu w Szwecji) 23 kwietnia 2000 roku i obiecała mi, że może przedstawi mi jakieś dowody na swoje istnienie. W międzyczasie zbieram pytania, które jej wtedy zadam. Może pozwoli mi ujawnić więcej brakujących części tego transkrypcji i informacji o nadchodzącej wojnie.

Wierzcie lub nie, ale to nie robi żadnej różnicy (ale mam nadzieję, że uwierzycie.)

Ole K.
 


Transkrypcja wywiadu (wersja skrócona)
16 grudnia 1999 r

Pytanie: Po pierwsze, kim i czym jesteś? Czy jesteś gatunkiem pozaziemskim, czy też można znaleźć twoje pochodzenie na tej planecie?

Odpowiedź: Jak widziałeś na własne oczy, nie jestem człowiekiem tak jak ty i szczerze mówiąc nie jestem prawdziwym ssakiem (pomimo moich cech ciała częściowo przypominających ssaki, które są wynikiem ewolucji). m żeńska istota-gad, należąca do bardzo starej rasy gadów. Jesteśmy rdzennymi Terranami i żyjemy na tej planecie od milionów lat.

Wspominają o nas wasze pisma religijne, takie jak wasza chrześcijańska Biblia, a wiele starożytnych plemion ludzkich było świadomych naszej obecności i czciło nas jako bogów, na przykład Egipcjanie, Inkowie i wiele innych starych plemion. Wasza religia chrześcijańska błędnie zrozumiała naszą rolę w waszym stworzeniu, dlatego w waszych pismach nazywa się nas „złym wężem”.

To jest źle. Wasza rasa została genetycznie zmodyfikowana przez kosmitów, a my byliśmy po prostu mniej lub bardziej biernymi gośćmi tego przyspieszonego procesu ewolucji. Musisz wiedzieć (niektórzy z twoich naukowców już to przypuszczali), że twój gatunek ewoluował z naturalnie całkowicie niemożliwą szybkością w ciągu zaledwie 2-3 milionów lat. Jest to całkowicie niemożliwe, ponieważ ewolucja jest procesem znacznie wolniejszym, jeśli jest naturalna, ale wy tego nie zrozumieliście.

Wasze stworzenie było sztuczne i dokonane w wyniku inżynierii genetycznej, ale nie przez nas, ale przez obcy gatunek. Jeśli zapytasz mnie, czy jestem istotą pozaziemską, muszę odpowiedzieć, że nie. Jesteśmy rdzennymi terranami. Mieliśmy i mamy kilka kolonii w Układzie Słonecznym, ale pochodzimy z tej planety.

Tak naprawdę to nasza planeta, a nie wasza – nigdy nie była wasza.
 


Pytanie: Czy możesz mi powiedzieć, jak masz na imię?

Odpowiedź: To jest trudne, ponieważ wasz ludzki język nie jest w stanie tego poprawnie wymówić (a błędna wymowa naszych imion jest bardzo obraźliwa dla niektórych z mojego gatunku). Nasz język bardzo różni się od waszego, ale mam na imię – spróbuję powiedzieć to płynniej, używając ludzkich liter – coś w rodzaju „Sssshiaassshakkkasskkhhhshhh” z bardzo, bardzo mocną wymową dźwięków „sh” i „k”.

Nie mamy imion tak jak Ty, lecz jedno, ale niepowtarzalne imię, które jest podzielone i charakteryzujące się sposobem mówienia i które nadawane jest nie dzieciom (które mają własne imię dziecięce), lecz jedynie w specjalnym postępowaniu w wieku młodzieńczym czas religijnego lub naukowego „oświecenia” lub świadomości (jak byście to nazwali). Byłbym wdzięczny, gdybyś nie próbował wypowiadać mojego prawdziwego imienia swoim ludzkim językiem.

Proszę, mów mi „Lacerta”. Tego imienia zazwyczaj używam, gdy jestem wśród ludzi i rozmawiam z nimi.
 


Pytanie: Ile masz lat?

Odpowiedź: Czas mierzymy inaczej niż ty w latach astronomicznych i w obrocie Ziemi wokół Słońca, ponieważ zwykle żyjemy pod powierzchnią planety.

Nasz pomiar czasu opiera się na okresowo powracających cyklach w ziemskim polu magnetycznym i zgodnie z tym (i powiedziawszy waszymi liczbami) mam dzisiaj – pozwólcie, że obliczę – 57 653 cykli. Dorosłą fazę i swoją świadomość osiągnąłem 16 337 cykli temu (jest to dla nas bardzo ważna data).

Według ludzkiej skali czasu mam około 28 lat.
 


Pytanie: Jakie jest Twoje zadanie? Czy tak jak my masz „pracę”?

Odpowiedź: Mówiąc twoimi słowami: jestem ciekawskim badaczem zachowań społecznych twojego gatunku. Dlatego tu jestem i rozmawiam z wami, dlatego ujawniłem moją prawdziwą naturę EF i teraz wam, i dlatego przekazuję wam wszystkie te tajne informacje i dlatego postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania na wielu waszych arkuszach papier szczerze. Zobaczę, jak zareagujesz i jak zareagują inni ludzie twojego pokroju.

Na tej planecie jest wielu szaleńców i kłamców tego rodzaju, którzy twierdzą, że znają prawdę o nas, o UFO, o kosmitach itd., a niektórzy z was wierzą w ich kłamstwa. Ciekaw jestem, jak zareaguje wasz gatunek, jeśli upublicznicie prawdę (którą wam teraz powiem).

Jestem pewien, że każdy z Was nie uwierzy moim słowom, ale mam nadzieję, że się mylę, bo trzeba zrozumieć, jeśli chce się przetrwać nadchodzące lata.
 


Pytanie: Przeczytałem całe Twoje oświadczenie (które przekazałeś EF) na ten temat, ale czy możesz mi teraz dać krótką odpowiedź: czy UFO są prawdziwymi obiektami latającymi pilotowanymi przez istoty pozaziemskie, czy też należą do twojego gatunku?

Odpowiedź: Niektóre zaobserwowane UFO – jak je nazywacie – należą do nas, ale większość nie. Większość „tajemniczych” obiektów latających na niebie to nie urządzenia technologiczne, ale głównie błędne interpretacje zjawisk naturalnych, których wasi naukowcy nie rozumieją (jak spontaniczne rozbłyski plazmy w wysokich atmosferach).

Niemniej jednak niektóre UFO to prawdziwe statki należące albo do waszego własnego gatunku (szczególnie do waszego wojska), albo do innego obcego gatunku, albo w końcu do nas (ale mniejszość widzących statków tak naprawdę należy do nas, ponieważ na ogół jesteśmy bardzo ostrożni w naszych ruchach w atmosferze i mamy specjalne sposoby na ukrycie naszych statków.)

Jeśli czytasz raport o obserwacji metalicznego, jasnoszarego, cylindrycznego obiektu w kształcie cygara, o długości – są różne typy – powiedzmy od 20 do 260 metrów i czy obiekt ten wydał bardzo głęboki, buczący dźwięk a jeśli na metalicznej powierzchni cygara znajdowało się 5 jaskrawoczerwonych światełek (jedno na górze, jedno na środku, dwa na końcu) to jest prawdopodobne, że ktoś z Was widział jeden z naszych statków, a to oznacza, że ​​był to albo częściowo wada, albo ktoś z nas nie był wystarczająco ostrożny.

Mamy również bardzo małą flotę statków w kształcie dysków, ale takie UFO zwykle należą do obcego gatunku. Trójkątne UFO należą na ogół do waszej armii, ale do ich budowy wykorzystuje się obcą technologię.

Jeśli naprawdę chcesz spróbować zobaczyć jeden z naszych statków, powinieneś przyjrzeć się niebu nad Arktyką, Antarktyką i nad Azją Wewnętrzną (zwłaszcza nad tamtejszymi górami).
 


Pytanie: Czy masz specjalny symbol lub coś w tym stylu, dzięki któremu możemy zidentyfikować twój gatunek?

Odpowiedź: Mamy dwa główne symbole reprezentujące nasz gatunek. Jednym z (starszych) symboli jest niebieski wąż z czterema białymi skrzydłami na czarnym tle (kolory mają dla nas znaczenie religijne).

Ten symbol był używany przez pewne części mojego społeczeństwa, ale dzisiaj zdarza się to bardzo rzadko – wy, ludzie, bardzo często kopiujecie go w swoich starych pismach. Drugi symbol to mistyczna istota, którą nazwałbyś „Smokiem” w kształcie koła z siedmioma białymi gwiazdami pośrodku. Ten symbol jest dziś znacznie bardziej powszechny.

Jeśli zobaczysz jeden z tych symboli na cylindrycznym statku, który opisałem w mojej poprzedniej odpowiedzi, lub na jakiejś podziemnej instalacji, ta rzecz lub miejsce zdecydowanie należy do nas (i radziłbym ci jak najszybciej się stamtąd oddalić).
 


Pytanie: Czy siedem gwiazd w drugim symbolu, o którym wspomniałeś, oznaczają Plejady?

Odpowiedź: Plejady? Nie. W rzeczywistości siedem gwiazd to planety i księżyce i są one symbolem naszych siedmiu dawnych kolonii w Układzie Słonecznym. Gwiazdy są pokazane na niebieskim tle, a smoczy okrąg oznacza kształt Ziemi. Siedem białych gwiazd oznacza Księżyc, Marsa, Wenus i 4 księżyce Jowisza i Saturna, które skolonizowaliśmy w przeszłości.

Dwie kolonie nie są już używane i są opuszczone, więc 5 gwiazdek byłoby bardziej poprawne.
 


Pytanie: Ponieważ nie pozwoliłeś mi robić zdjęć – co byłoby bardzo przydatne do udowodnienia Twojego prawdziwego istnienia i prawdziwości tej historii – czy możesz opisać siebie szczegółowo?

Odpowiedź: Wiem, że pomocne byłoby udowodnienie autentyczności tego wywiadu, jeśli możesz zrobić ode mnie kilka zdjęć. W przeciwnym razie wy, ludzie, jesteście bardzo sceptyczni (to jest dobre dla nas i dla prawdziwego gatunku obcego działającego w tajemnicy na tej planecie), więc nawet gdybyście mieli takie zdjęcia, wielu z was powiedziałoby, że to oszustwo, że jestem po prostu zamaskowanym ludzka kobieta lub coś w tym rodzaju (byłoby to dla mnie bardzo obraźliwe).

Musisz zrozumieć, że nie mogę udzielić Ci pozwolenia na robienie zdjęć mnie i mojego sprzętu. Ma to różne przyczyny, o których nie chcę już z Państwem dyskutować, ale jedną z nich jest zachowanie tajemnicy naszego istnienia, inną przyczyną jest bardziej religijna. Niemniej jednak masz pozwolenie na wykonanie rysunków mojego wyglądu i mojego wyposażenia, które mogę ci później pokazać.

Mogę też spróbować opisać siebie, ale wątpię, czy inni z waszego pokroju będą w stanie wyobrazić sobie mój prawdziwy wygląd tylko na podstawie prostych słów, ponieważ automatyczne zaprzeczanie istnieniu gatunków gadów i w ogóle gatunków inteligentnych innych niż wasz jest częścią programowania Twojego umysłu.

Cóż, spróbuję.
Wyobraź sobie ciało normalnej ludzkiej kobiety i na początku masz dobre wyobrażenie o moim ciele. Podobnie jak Ty mam głowę, dwie ręce, dwie ręce, dwie nogi i dwie stopy, a proporcje mojego ciała są takie same jak Twoje.

Ponieważ jestem kobietą, mam też dwie piersi (pomimo naszego gadiego pochodzenia, zaczęliśmy dawać mleko naszym dzieciom w procesie ewolucji – stało się to około 30 milionów lat temu – ponieważ w ten sposób najlepiej utrzymuje się młode przy życiu. Ewolucja zrobiła to dla waszego gatunku już w epoce dinozaurów, a nieco później także dla naszego. z nich jest na ogół jednakowa dla każdej kobiety mojego rodzaju.

Zewnętrzne narządy rozrodcze u obu płci są mniejsze niż u ludzi, ale są widoczne i pełnią tę samą funkcję co Twoje (kolejny dar ewolucji dla naszego gatunku).
Moja skóra jest przeważnie zielono-beżowa – bardziej bladozielona – i mamy kilka wzorów w postaci brązowych, nieregularnych kropek (każda kropka wielkości 1-2 centymetrów) na naszej skórze i twarzy (wzory są różne dla obu płci, ale u kobiet jest ich więcej, szczególnie w dolnej części ciała i na twarz.)

W moim przypadku można je zobaczyć jako dwie linie nad brwiami przecinającymi czoło, przy policzku i brodzie.

Moje oczy są trochę większe od oczu ludzkich (z tego powodu widzimy lepiej w ciemności) i zazwyczaj dominują w nich duże czarne źrenice otoczone małą jasnozieloną tęczówką (samce mają ciemnozieloną tęczówkę ). Źrenica jest szczelinowa i może zmieniać swój rozmiar z małej czarnej linii do szeroko otwartego owalu w kształcie jajka, ponieważ nasza siatkówka jest bardzo wrażliwa na światło i źrenica musi to porównać.

Mamy zewnętrzne okrągłe uszy, ale są mniejsze i nie tak zakrzywione jak Twoje, ale słyszymy lepiej, ponieważ nasze uszy są bardziej wrażliwe na dźwięk (słyszymy też szerszy zakres dźwięku). Nad uszami znajduje się mięsień lub „pokrywka”, która może je całkowicie zamknąć (na przykład pod wodą). Nasz nos jest bardziej spiczasty, a pomiędzy nozdrzami znajduje się zakrzywienie w kształcie litery V, co umożliwiało przodkom „widzieć” temperaturę. Straciliśmy większość tej zdolności, ale dzięki temu „narządowi” nadal możemy znacznie lepiej odczuwać temperaturę.

Nasze usta mają kształt podobny do twoich (u samic są nieco większe niż u samców), ale mają bladobrązowy kolor, a nasze zęby są bardzo białe i mocne, nieco dłuższe i ostrzejsze niż zęby miękkich ssaków. Nie mamy innych kolorów włosów jak Ty (ale istnieje tradycja farbowania włosów w różnym wieku), a oryginalny kolor to – podobnie jak mój – zielonkawo-brązowy.

Nasze włosy są grubsze i mocniejsze niż Twoje i rosną bardzo wolno. Ponadto głowa jest jedyną częścią naszego ciała, na której występują włosy.
Nasze ciało, ramiona i nogi mają podobny kształt i rozmiar do Twojego, ale kolor jest inny (zielono-beżowy, jak twarz), a na górnej części nóg (nad kolanem) i ramionach (nad kolanem) znajdują się struktury przypominające łuski. łokieć).

Nasze pięć palców jest trochę dłuższych i cieńszych niż ludzkie palce, a nasza skóra na dłoni jest gładka, więc nie mamy takich zmarszczek jak ty, ale znowu połączenie struktury przypominającej łuskę i brązowych kropek (obie płcie mają kropki na dłoni) i nie mamy takich odcisków palców jak Ty. Jeśli dotkniesz mojej skóry, poczujesz, że jest gładsza niż twoja owłosiona skóra.

Na wierzchu obu środkowych palców znajdują się małe, ostre rogi. Paznokcie są szare i zazwyczaj dłuższe niż Twoje. Widzisz, że moje paznokcie nie są już takie długie i zaokrąglone u góry. To dlatego, że jestem kobietą. Samce mają ostre, spiczaste paznokcie o długości czasami 5 lub 6 centymetrów.

Następująca cecha bardzo różni się od twojego ciała i jest częścią naszego gadziego pochodzenia: jeśli dotkniesz tylnej części mojego ciała, poczujesz twardą kościstą linię przez moje ubranie. To nie jest mój kręgosłup, ale bardzo trudna do ukształtowania zewnętrzna struktura płytkowa skóry i tkanek dokładnie podążająca za naszym kręgosłupem od głowy do biodra.

W tej strukturze oraz w płytkach znajduje się niezwykle duża liczba nerwów i dużych naczyń krwionośnych (które mają około dwóch, trzech centymetrów długości i są bardzo wrażliwe na dotyk – dlatego zawsze mamy problem z siedzeniem na krzesłach z oparciem jak to krzesło.)

Głównym zadaniem tych małych płytek (oprócz roli w naszej seksualności) jest po prostu regulacja temperatury naszego ciała i jeśli siedzimy w naturalnym lub sztucznym świetle słonecznym, płytki te stają się bardziej wypełnione krwią, a naczynia stają się szersze, a słońce może podgrzewać do wielu stopni naszą gadzią krew (krążącą po organizmie i płytkach) i sprawia nam to ogromną przyjemność.
Czym jeszcze różni się od twojego rodzaju? Och, nie mamy pępka, ponieważ urodziliśmy się w inny sposób niż wasze narodziny ssaka. Pozostałe różnice zewnętrzne w stosunku do waszego gatunku są niewielkie i myślę, że nie muszę teraz o nich wspominać, ponieważ większość z nich nie jest widoczna, jeśli nosimy ubranie. Mam nadzieję, że opis mojego ciała był wystarczająco szczegółowy.

Radziłbym ci zrobić kilka rysunków.
 


Pytanie: Jakiego rodzaju ubrania zazwyczaj nosisz? Przypuszczam, że nie jest to sposób, w jaki zwykle się ubierasz?

Odpowiedź: Nie, noszę to ludzkie ubranie na co dzień tylko wtedy, gdy jestem wśród ludzi. Szczerze mówiąc, noszenie tak obcisłych rzeczy nie jest dla mnie zbyt wygodne i zawsze jest to bardzo niezwykłe uczucie.

Jeśli jesteśmy we własnym domu (to znaczy w naszym podziemnym domu) lub w naszych dużych sztucznych miejscach nasłonecznionych i jeśli przebywamy razem z innymi osobami w pobliżu naszego własnego imienia, zwykle jesteśmy nadzy. Czy jest to dla Ciebie szokujące? Kiedy jesteśmy w miejscach publicznych i razem z wieloma innymi przedstawicielami mojego gatunku, nosimy bardzo szerokie i miękkie ubrania wykonane z cienkiego, lekkiego materiału. Mówiłam już, że wiele części naszego ciała jest bardzo wrażliwych na dotyk, głównie małe nakładki na plecy, dlatego nie możemy czuć się komfortowo w obcisłych ubraniach, bo mogą nas zranić.

Mężczyzna i kobieta często noszą ten sam rodzaj odzieży, ale kolory są różne w zależności od płci.
 


Pytanie: Powiedziałeś „inni w pobliżu twojego imienia”. Masz na myśli swoją rodzinę?

Odpowiedź: Nie, raczej nie. Nazwałbyś to „rodziną”, ale tym słowem masz na myśli tylko tych z twojego rodzaju, którzy genetycznie należą do siebie, jak ojciec lub matka i dziecko.

Jak już mówiłem wcześniej, mamy bardzo trudną i niepowtarzalną nazwę. Część wymowy tego imienia jest absolutnie unikalna i nie ma innej istoty o tym imieniu, ale część tego imienia (środkowa część) jest wymawiana w sposób, który mówi innym, do której „rodziny” (muszę użyć słowo, bo nie masz odpowiedniego w swoim słowniku) należysz.

Nie oznacza to, że wszyscy w tej grupie są genetycznie spokrewnieni z tobą, ponieważ te grupy są zazwyczaj bardzo duże i obejmują od 40 do 70 osób. Do tej grupy zaliczają się na ogół Twoje powiązania genetyczne – z wyjątkiem tego, że jedno z nich zdecydowało się opuścić tę grupę – a Twoje połączenie z ojcem i matką jest często najsilniejsze. Zbyt trudno byłoby mi teraz wyjaśnić nasz bardzo stary system społeczny, który jest bardzo złożony i potrzebowalibyśmy wielu godzin tylko na podstawowe rzeczy.

Może uda nam się spotkać innym razem i wtedy będę mógł szczegółowo opisać wszystkie te rzeczy.
 


Pytanie: Czy masz ogon jak normalne gady?

Odpowiedź: Czy widzisz jednego? Nie, nie mamy widocznego ogona. Jeśli spojrzysz na nasz szkielet, na końcu kręgosłupa za miednicą znajduje się tylko mała zaokrąglona kość.

Jest to bezużyteczny element ogona naszych przodków, ale nie jest widoczny z zewnątrz. Och, nasze zarodki mają ogony w pierwszych miesiącach rozwoju, ale te ogony znikają, zanim się urodzili.

Ogon ma sens tylko u prymitywnego gatunku, który próbuje chodzić na dwóch nogach i musi utrzymywać równowagę ogonem, ale nasz szkielet zmienił się w trakcie ewolucji, a nasz kręgosłup ma prawie taki sam kształt jak twój, więc nie potrzebujemy ogona, aby pozostać na dwóch nogach.
 


Pytanie: Powiedziałeś, że urodziłeś się w inny sposób niż my. Czy składasz jaja?

Odpowiedź: Tak, ale nie tak jak twoje ptaki i prymitywne gady. W rzeczywistości zarodek rośnie w białkowym płynie w łonie matki, ale wokół niego znajduje się również jajowata, ale bardzo cienka kredowa skorupa, która wypełnia całą macicę. Embrion znajdujący się w tej skorupie jest całkowicie autonomiczny w stosunku do ciała matki i zawiera wszelkie substancje potrzebne do rozwoju w tej kredowej skorupie.

Istnieje również sznur podobny do pępka, który jest podłączony do punktu ukrytego za tylnymi płytkami. Kiedy dziecko ma się urodzić, przez pochwę pokrytą śluzowatą białkową substancją przeciska się całe jajo, po czym po kilku minutach z miękkiego jaja wydostaje się dziecko. Te dwa rogi na naszych środkowych palcach były instynktownie używane od niemowląt do przebijania się przez kredowy kadłub i zabrania pierwszego oddechu.

Nasze młode nie są tak duże jak Wasze dzieci w chwili urodzenia, mają od 30 do 35 centymetrów wzrostu, jajo ma około 40 centymetrów wysokości (to dlatego, że nasza pochwa jest mniejsza od ludzkiej), ale dorastamy do normalny rozmiar od 1,60 do 1,80 metra.
 


Pytanie: A co z temperaturą Twojego ciała? Mówiłaś, że lubisz wylegiwać się na słońcu. Jaki wpływ ma to na Twój organizm?

Odpowiedź: Nie jesteśmy ssakami i jako gady temperatura naszego ciała zależy od temperatury otoczenia. Jeśli dotkniesz mojej dłoni, być może poczujesz, że jest zimniejsza niż twoja, ponieważ normalna temperatura ciała wynosi około 30–33 stopni Celsjusza. Jeśli siedzimy na słońcu (zwłaszcza nago i z rzędem małych talerzyków na plecach), temperatura naszego ciała może w ciągu kilku minut wzrosnąć o 8–9 stopni.

Ten wzrost powoduje produkcję wielu enzymów i hormonów w naszym ciele, naszym sercu i mózgu, a każdy organ staje się bardziej aktywny, a my czujemy się niż bardzo, bardzo dobrze. Wy, ludzie, lubicie przebywać na słońcu, ale dla nas jest to największa przyjemność, jaką możecie sobie wyobrazić (może podobnie jak wasze podniecenie seksualne).

Lubimy także pływać w bardzo ciepłej wodzie lub innych płynach, aby podnieść temperaturę ciała. Jeśli przez kilka godzin przebywamy w cieniu, nasza temperatura wraca do 30–33 stopni. Nie może to nam zaszkodzić, ale na słońcu czujemy się znacznie lepiej.

Mamy sztuczne solarium w podziemiach, ale dla nas to nie to samo, co prawdziwe słońce.
 


Pytanie: Co jesz?

Odpowiedź: Generalnie różne rzeczy, takie jak ty: mięso, owoce, warzywa, specjalne rodzaje grzybów (z podziemnych gospodarstw) i inne rzeczy. Możemy także zjadać i trawić niektóre substancje, które są dla nas trujące. Główna różnica między wami a nami polega na tym, że musimy jeść mięso, ponieważ nasz organizm potrzebuje białek.

Nie możemy żyć całkowicie wegetariańsko, jak wy, bo nasze trawienie przestałoby działać i po kilku tygodniach, a może miesiącach bez mięsa umarlibyśmy. Wielu z nas je surowe mięso lub inne rzeczy, które byłyby dla ciebie obrzydliwe.

Osobiście wolę gotowane miąższ i owoce powierzchniowe, takie jak jabłka czy pomarańcze.
 


Pytanie: Czy możesz mi opowiedzieć coś o historii naturalnej i ewolucji waszego gatunku? Ile lat ma twój gatunek? Czy ewoluowałeś od prymitywnych gadów, tak jak ludzkość ewoluowała od małp?

Odpowiedź: Och, to bardzo długa i złożona historia i z pewnością brzmi dla ciebie niewiarygodnie, ale taka jest prawda.

Postaram się to pokrótce wyjaśnić.

Około 65 milionów lat temu wielu naszych niezaawansowanych przodków z rasy dinozaurów zginęło w wielkim globalnym kataklizmie. Powodem tego zniszczenia nie była klęska żywiołowa – uderzenie asteroidy, jak błędnie uważają wasi naukowcy – ale wojna pomiędzy dwiema wrogimi grupami obcych, która toczyła się głównie na orbicie i w wysokich atmosferach waszej planety.

Zgodnie z naszą ograniczoną wiedzą na temat początków, ta globalna wojna była pierwszą wojną z obcymi na planecie Ziemia, ale z pewnością nie ostatnią (a przyszła wojna nadejdzie wkrótce, podczas gdy „zimna wojna” – jak to nazywacie – pomiędzy obcymi grupy trwają od 73 lat na waszej planecie.) Przeciwnikami w tej wojnie trwającej 65 milionów lat były dwa zaawansowane gatunki obcych, których obu nazw znów nie da się wymówić w waszym języku. Potrafię je wypowiedzieć, ale zraniłoby cię ucho, gdybym podał ci imiona w ich oryginalnym brzmieniu.

Jedna rasa była humanoidalna, podobnie jak wasz gatunek (ale znacznie starsza) i pochodziła z tego wszechświata, z Układu Słonecznego w konstelacji gwiazd, którą dziś nazywacie na swoich mapach „Procyonem”. Drugi gatunek – o którym niewiele wiemy – był gatunkiem gadów, ale nie ma on nic wspólnego z naszym gatunkiem, ponieważ wyewoluowaliśmy z lokalnych jaszczurów bez wpływu z zewnątrz (z wyjątkiem udanej manipulacji przez nas własnymi genami. Więcej o tym później.)

Zaawansowany gatunek gadów nie pochodzi z tego wszechświata, ale z… cóż, jak mam ci to wyjaśnić. Wasi naukowcy tak naprawdę nie zrozumieli prawdziwej natury wszechświata, ponieważ wasz nielogiczny umysł nie jest w stanie dostrzec najprostszych rzeczy i opiera się na błędnej matematyce i liczbach.

Jest to część programowania genetycznego waszego rodzaju, o czym przejdę później. Powiem tak, że jesteś prawie tak samo daleko od zrozumienia wszechświata, jak 500 lat temu.
Używając terminu, który być może zrozumiesz: inne gatunki nie przybyły z tego wszechświata, ale z innej „bańki” w pianie Omniwersum. Nazwałbyś to może innym wymiarem, ale to nie jest właściwe słowo, aby to poprawnie opisać (nawiasem mówiąc, termin wymiar jest ogólnie błędny w twoim rozumieniu).

Faktem, o którym powinniście pamiętać jest to, że zaawansowane gatunki są w stanie „przechodzić” pomiędzy bańkami dzięki wykorzystaniu – jak byście to nazwali – technologii kwantowej, a czasami w szczególny sposób jedynie przy pomocy swego umysłu (mój gatunek również posiadał zaawansowane zdolności umysłowe w porównaniu do waszego gatunku, ale nie jesteśmy w stanie dokonać zmiany struny materii/bąbla bez technologii, ale inne gatunki aktywne na tej planecie są w stanie to zrobić i wydaje wam się to magią, tak jak miało to miejsce w przypadku waszych przodków.)
Wracając do naszego własna historia: pierwszy gatunek (humanoidy) przybył na Ziemię około 150 lat przed gadami i założył kilka kolonii na dawnych kontynentach.

Była duża kolonia na kontynencie, który dziś nazywacie „Antarktydą”, i kolejna na kontynencie, który dziś nazywacie „Azją”. Ci ludzie żyli na planecie razem ze zwierzęcymi jaszczurami bez problemów. Kiedy do tego układu przybył zaawansowany gatunek gadów, humanoidalni koloniści z „Procyonu” próbowali pokojowo porozumieć się, ale nie udało im się to i w ciągu kilku miesięcy rozpoczęła się globalna wojna.

Trzeba zrozumieć, że oba gatunki zainteresowały się tą młodą planetą nie ze względu na jej biologię i nierozwinięte gatunki, ale tylko z jednego powodu: surowca, zwłaszcza miedzi.

Aby zrozumieć ten powód, trzeba wiedzieć, że miedź jest bardzo ważnym materiałem dla niektórych zaawansowanych gatunków (nawet dzisiaj), ponieważ – wraz z niektórymi materiałami niestabilnymi – jest w stanie wytworzyć nowe stabilne pierwiastki, jeśli zaindukuje się wysokie pole elektromagnetyczne pod odpowiednim kątem z silnym polem promieniowania jądrowego, powodując nadmierne przecięcie zmiennego pola.

Fuzja miedzi z innymi pierwiastkami w takiej komorze pola magnetycznego/promieniowania może wytworzyć pole siłowe o szczególnym charakterze, bardzo przydatne do różnych zadań technologicznych (ale podstawą tego jest niezwykle złożona formuła, której nie jesteś w stanie odkryć, ponieważ ograniczeń twojego prostego umysłu.)

Obydwa gatunki chciały mieć miedź z planety Ziemia i z tego powodu stoczyły niezbyt długą wojnę w kosmosie i na orbicie. Po raz pierwszy wydawało się, że gatunek humanoidów odniesie sukces, ale w ostatniej bitwie gady zdecydowały się użyć potężnej broni eksperymentalnej – specjalnego rodzaju bomby termojądrowej, która powinna zniszczyć formy życia na planecie, ale nie powinna szkodzić cennym surowcom i miedź.

Bomba została wystrzelona z kosmosu i zdetonowana w miejscu na waszej planecie, które dziś nazywacie „Ameryką Środkową”. Gdy zdetonował w oceanie, spowodował nieprzewidywalną fuzję z wodorem, a efekt był znacznie silniejszy, niż oczekiwały gady. Rezultatem było śmiercionośne promieniowanie, nadprodukcja tlenu termojądrowego, opad różnych pierwiastków i „zima nuklearna” trwająca prawie 200 lat.

Większość humanoidów została zabita, a gady po kilku latach straciły zainteresowanie planetą z nieznanych (nawet dla nas) powodów – być może z powodu promieniowania. Planeta Ziemia znów była sama, a zwierzęta na jej powierzchni wymarły.

Nawiasem mówiąc, jednym z rezultatów bomby termojądrowej było opadnięcie różnych pierwiastków i materiałów powstałych w procesie spalania, a jednym z tych materiałów był iryd. Wasi ludzcy naukowcy postrzegają dziś stężenie irydu w ziemi jako dowód na uderzenie asteroidy, które zabiło dinozaury.

To nieprawda, ale skąd możesz to wiedzieć?
Cóż, większość dinozaurów zginęła (nie wszystkie w wyniku detonacji, ale w wyniku złych rzeczy, które nastąpiły po wojnie, szczególnie podczas zimy nuklearnej i opadów).

Prawie wszystkie dinozaury i gady wymarły w ciągu następnych 20 lat. Niektóre z nich – szczególnie te zamieszkujące oceany – były w stanie przetrwać kolejne 200–300 lat nawet w tym zmienionym świecie, ale te gatunki również wyginęły, bo zmienił się klimat. Zima nuklearna zakończyła się po 200 latach, ale na Ziemi było zimniej niż wcześniej.

Pomimo kataklizmu niektórym gatunkom udało się przetrwać: ryby (jak rekiny), ptaki, małe, przerażające ssaki (twoi przodkowie), różne gady, takie jak krokodyle… i był specjalny rodzaj małych, ale zaawansowanych dinozaurów, które rozwinęły się razem z ostatnimi dużymi zwierzętami-gadami, takimi jak gatunek, który nazywacie Tyranozaurem.
Ten nowy gad chodził na dwóch nogach i wyglądał trochę jak rekonstrukcja iguanodona (pochodzi z tej rodziny), ale był mniejszy (około 1,50 m wzrostu) z pewnymi humanoidalnymi cechami, zmienioną strukturą kości, większą czaszką i mózg, dłoń z kciukiem, która potrafiła chwytać różne rzeczy, inny organizm i trawienie, zaawansowane oczy pośrodku głowy jak Twoje oczy i co najważniejsze… z nową, lepszą strukturą mózgu. To był nasz bezpośredni przodek.

Istnieją teorie, że promieniowanie z bomby brało udział w mutacjach organizmu tej nowej rasy, ale nie zostało to udowodnione. Niemniej jednak ten mały, humanoidalny dinozaur ewoluował w ciągu następnych 30 milionów lat (jak powiedziałem wcześniej, gatunek potrzebuje na ogół więcej czasu na ewolucję, niż myślisz, jeśli ewolucja nie jest sztucznie wywołana, jak w twoim przypadku) ze zwierzęcia do mniej lub bardziej myślącą istotą.

Istoty te były na tyle inteligentne, aby nie umrzeć w ciągu następnych milionów lat, ponieważ nauczyły się zmieniać swoje zachowanie, zamiast tego żyły w jaskiniach w zimnej naturze i nauczyły się używać kamieni i gałęzi jako pierwszych narzędzi oraz używania ognia jako pomocy aby je ogrzać – zwłaszcza aby ogrzać ich krew, co jest bardzo ważne dla przetrwania naszego gatunku.

W ciągu następnych 20 milionów lat gatunek ten został przez naturę podzielony na 27 podgatunków (niestety dawne gatunki gadów w procesie ewolucji miały tendencję do dzielenia się w mniej lub bardziej nielogiczny sposób na podgatunki. Wyraźnie widać to na przykładzie niepotrzebnie duża liczba gatunków zwierząt-dinozaurów we wcześniejszych czasach) i między tym podgatunkiem toczyło się wiele (głównie prymitywnych) wojen o dominację.
Cóż, natura nie była dla nas zbyt przyjazna i o ile wiemy, z 27 podgatunków 24 wyginęły w wyniku prymitywnych wojen i ewolucji, ponieważ ich organizmy i umysły nie były wystarczająco rozwinięte, aby przetrwać i (głównym powodem) zostały nie są w stanie we właściwy sposób zmienić temperatury swojej krwi, jeśli zmieni się klimat.

Pięćdziesiąt milionów lat po wojnie i kresie dinozaurów na tej planecie pozostały tylko trzy (teraz także technologiczne) zaawansowane gatunki gadów, wraz ze wszystkimi innymi niższymi zwierzętami. Poprzez naturalne i sztuczne krzyżowanie te trzy gatunki zostały zjednoczone w jeden gatunek gadów, a dzięki wynalezieniu manipulacji genetycznych byliśmy w stanie „wyeliminować” geny podatne na podziały z naszej struktury genetycznej.

Zgodnie z naszą historią i wiarą był to czas, kiedy nasza ostatnia rasa gadów – jak mnie dzisiaj widzicie – została stworzona przy użyciu inżynierii genetycznej. Miało to miejsce około 10 milionów lat temu i nasza ewolucja prawie zatrzymała się w tym momencie (cóż, właściwie w nadchodzących wiekach zaszły pewne drobne zmiany w naszym wyglądzie w stronę bardziej humanoidalnego i przypominającego ssaka wyglądu, ale nie podzieliliśmy się ponownie na pod– gatunek).

Widzicie, jesteśmy bardzo starą rasą w porównaniu z waszym rodzajem, który w tym czasie skakał po drzewach jako małe małpopodobne zwierzęta, kiedy wymyślaliśmy technologię, kolonizowaliśmy inne planety tego układu, budowaliśmy duże miasta na tej planecie ( które zniknęły bez śladu na przestrzeni wieków) i stworzyliśmy własne geny, podczas gdy wasze geny nadal są genami zwierząt.
Dziesięć milionów lat temu zaczęły rosnąć małe małpy, które schodziły z drzew na ziemię (ponownie ze względu na zmianę klimatu – szczególnie na tzw. kontynencie afrykańskim).

Ale ewoluowały bardzo powoli, jak to jest normalne u ssaków i gdyby nic nadzwyczajnego nie przydarzyło się waszemu gatunkowi, nie moglibyśmy tu siedzieć i rozmawiać, ponieważ ja siedziałbym w moim wygodnym, nowoczesnym domu, a ty siedziałbyś w swojej jaskini ubrany z futrem i próbując odkryć tajemnice ognia – a może posiedzisz w jednym z naszych ogrodów zoologicznych.

Ale sprawy potoczyły się inaczej i wierzysz, że teraz jesteś „koroną stworzenia” i możesz siedzieć w nowoczesnym domu, a my musimy ukrywać się i żyć pod ziemią i w odległych obszarach. Około 1,5 miliona lat temu na Ziemię przybył inny obcy gatunek (był to, co zaskakujące, pierwszy gatunek od ponad 60 milionów lat. Byłoby to dla ciebie bardziej zaskakujące, gdybyś wiedział, ile różnych gatunków występuje dziś tutaj).

Zainteresowaniem tego humanoidalnego gatunku – nazywacie go dziś „ Illojimem ” – nie były surowce i miedź, lecz ku naszemu zdumieniu niedojrzałe małpoludo-humanoidy. Pomimo naszej obecności na tej planecie, obcy postanowili „pomóc” małpom ewoluować nieco szybciej, aby służyć im w przyszłości jako swego rodzaju rasa niewolników w nadchodzących wojnach.

Los waszego gatunku nie był dla nas specjalnie ważny, ale nie podobała nam się obecność „Illojimów” na naszej planecie, a im nie podobała się nasza obecność na ich nowej planecie „galaktycznego zoo”, więc wasza szósta i siódma stworzenie było przyczyną wojny między nami a nimi. O tej wojnie można przeczytać na przykład częściowo w książce, którą nazywacie „Biblią”, w bardzo dziwny sposób opisu.

Prawdziwa prawda to bardzo długa i trudna historia.

Czy powinienem kontynuować?
 


Pytanie: Nie, nie teraz. Zrobiłem kilka notatek na temat Twojej historii i teraz mam kilka pytań.

Odpowiedź: Proszę zapytać.
 


Pytanie: Po pierwsze, operujesz bardzo dużą skalą czasu. Twierdzisz, że Twoi prymitywni przodkowie żyli razem z dinozaurami, przeżyli – jak to nazwałeś – sztuczny kataklizm i ewoluowali wówczas ponad 40 milionów lat, a Twoja ewolucja zakończyła się 10 milionów lat temu. To brzmi dla mnie bardzo niewiarygodnie. Czy możesz coś na to powiedzieć?

Odpowiedź: Rozumiem, że musi to brzmieć dla ciebie zupełnie niewiarygodnie, ponieważ jesteś młodym i genetycznie zmodyfikowanym gatunkiem . Twój horyzont historyczny kończy się na skali zaledwie kilku tysięcy lat i myślisz, że to słuszne. Ale tak nie jest. To jest niemożliwe. Twój zaprogramowany umysł najwyraźniej nie jest w stanie poradzić sobie z tak dużymi skalami czasowymi.

Nasz czas ewolucji może wydawać się wam niewiarygodnie długi, ale w rzeczywistości jest to pierwotna droga natury. Pamiętajcie, że wasi pierwsi przodkowie – ssaki, rozwinęli się razem z dinozaurami i przetrwali bombę tak jak my. Ewoluowały powoli przez następne miliony lat i podzieliły się na różne gatunki i kształty, niektóre większe, inne mniejsze. To jest ewolucja ciała.

Ale co z ich umysłem i inteligencją? To były proste zwierzęta.

Ssaki ewoluowały od – powiedzmy – 150 milionów lat, ale dopiero w ciągu ostatnich 2–3 milionów lat udało im się stać inteligentnymi i myślącymi. I w tym krótkim okresie zostały stworzone istoty takie jak ty. Z natury? 148 milionów lat na ewolucję ssaków zwierzęcych, 2 miliony lat na rozwój (mniej lub bardziej) inteligentnych istot takich jak ty? Zadaj sobie pytanie: czy naprawdę uważasz, że ta przyspieszona ewolucja jest naturalna?

Zatem wasz gatunek jest większym ignorantem, niż myślałem.

To nie my ewoluowaliśmy źle, tylko ty.
 


Pytanie: Rozumiem. Ale mam inne pytanie. Wspomniałeś wiele faktów na temat starożytnej wojny pomiędzy obcymi, która miała miejsce 65 milionów lat temu. Stało się to na długo zanim wasz gatunek stał się naprawdę inteligentny (o ile was zrozumiałem). Dlaczego wiesz tak wiele rzeczy o tej „pierwszej wojnie” i ewolucji swojego gatunku?

Odpowiedź: To dobre pytanie (znacznie lepsze niż poprzednie), ale nie wyjaśniłem ci go właściwie. Nasza wiedza na temat pierwszej wojny pochodzi w całości ze starożytnego artefaktu, który został znaleziony około 16 000 lat temu przez naszych archeologów na kontynencie, który dziś nazywacie Ameryką Północną.

Znaleźli tam okrągły talerz o średnicy około 47 twoich centymetrów. Płytkę wykonano z nieznanego nawet dla nas materiału magnetycznego, a wewnątrz płytki znajdowała się kolejna, mniejsza płytka kryształowa, która zawierała ogromną ilość informacji zakodowanej w strukturze molekularnej kryształu. Ta „płyta pamięci” została wyprodukowana z ostatnich ocalałych z bomby rasy ludzkiej z „ Procyon ” już 65 milionów lat temu, ale kiedy ją znaleźliśmy, była całkowicie nienaruszona.

Naszym naukowcom udało się zakodować wiadomości i dane, dzięki czemu po raz pierwszy usłyszeliśmy o wydarzeniach, które miały miejsce w odległej przeszłości i które doprowadziły do ​​wyginięcia dinozaurów. Tablica zawierała szczegółowe opisy obu gatunków (ale więcej o humanoidach) oraz wydarzenia i broń, w tym bombę termojądrową.

Zawierał także opis zwierząt i jaszczurów występujących na Ziemi, włączając w to gatunki naszych przedinteligentnych przodków.

Pozostała część naszej wiedzy o naszej ewolucji pochodzi ze szkieletów oraz z odczytu i dekodowania naszego DNA. Widzisz, prawdziwą prawdę o naszych korzeniach znamy już od 16 000 lat.

Wcześniej istniała bardziej religijna koncepcja naszego stworzenia.
 


Pytanie: Co się stało z obydwoma gatunkami obcymi?

Odpowiedź: Nie wiemy dokładnie. Humanoidy, które przeżyły na Ziemi, oczywiście zginęły wiele lat po bombie i innych tego rodzaju, a gady nigdy nie wróciły na Ziemię (o ile nam wiadomo). Jeśli chodzi o gadzich kosmitów, istnieje możliwość, że powrót był dla nich fizycznie niemożliwy, ponieważ materia pomiędzy bąbelkami czasami ulega szybkiemu ruchowi.

Obecna teoria głosi, że oba gatunki przestały istnieć w ciągu milionów lat.
 


Pytanie: Wspomniałeś o szkieletach swojego rodzaju. Jak to możliwe, że ludzcy naukowcy nie znaleźli żadnego śladu ciebie i twoich przodków, skoro naprawdę żyjesz tak długo na tej planecie? Znaleźliśmy wiele szkieletów prymitywnych dinozaurów, ale żaden z zaawansowanych gadów nie miał większej czaszki i mózgu oraz dłoni z kciukiem, jak to opisałeś wcześniej.

Odpowiedź: Tak, masz. Ale wasi „wielcy” naukowcy nie byli w stanie całkowicie zrekonstruować szkieletów, ponieważ chcieli zrekonstruować gadzie zwierzęta, a nie istoty inteligentne.

Śmiałbyś się, gdybyś wiedział, ile (zwłaszcza małych) szkieletów jaszczurów w twoich muzeach to całkowicie błędne konstrukcje nigdy nieistniejących istot, ponieważ użyłeś wielu kości, które tak naprawdę nie pasowały do ​​siebie, a czasami, jeśli coś, to zrobiłeś sztuczne kości brakowało, trzeba było skonstruować „zwierzęcego” jaszczura.

Wielu waszych naukowców zdaje sobie sprawę z tego problemu, ale nie upubliczniają tego, bo nie potrafią tego wyjaśnić i twierdzą, że po prostu brakowało odpowiednich kości i ich rekonstrukcja jest prawidłowa. Do rekonstrukcji Iguanodona wykorzystano wiele kości z nas, na przykład dłonie z widocznym kciukiem (spójrz na Iguanodona w muzeum, a przekonasz się, że mam rację).

Naukowiec z kraju, który nazywacie Stanami Zjednoczonymi, kilka lat temu zbudował prawie prawidłowy szkielet naszego rodzaju, ale władze lokalne (które są częściowo świadome naszego istnienia) skonfiskowały rekonstrukcję.

Ponieważ żyjemy dzisiaj (i od tysięcy lat) prawie całkowicie pod ziemią, nie znajdziesz żadnych naszych zwłok ani szkieletów.
 


Pytanie: Czasami mówisz o podziemnych miastach i sztucznym świetle słonecznym. Czy masz na myśli coś w rodzaju „pustej Ziemi”? Czy we wnętrzu naszej planety znajduje się drugie słońce? Odpowiedź: Nie, Ziemia tak naprawdę nie jest całkowicie pusta i nie ma w niej drugiego słońca. Ta historia jest absurdalna i fizycznie niemożliwa (nawet twój gatunek powinien być na tyle inteligentny, aby w to nie wierzyć).

Czy wiesz, jaką masę musi mieć słońce, aby w wyniku syntezy jądrowej wytwarzać energię i światło przez dłuższy czas? Czy naprawdę sądzisz, że wewnątrz planety może znajdować się małe, aktywne słońce?

Kiedy mówię o naszym podziemnym domu , mówię o dużych systemach jaskiń . Jaskinie, które odkryłeś blisko powierzchni, są maleńkie w porównaniu do prawdziwych jaskiń i ogromnych jaskiń znajdujących się głębiej w ziemi (na głębokości od 2000 do 8000 metrów, ale połączonych wieloma ukrytymi tunelami prowadzącymi na powierzchnię lub z jaskiniami przy powierzchni ) i żyjemy w dużych i zaawansowanych miastach oraz koloniach wewnątrz takich jaskiń.

Główne nasze lokalizacje znajdują się poza Arktyką, Antarktyką , Azją Wewnętrzną, Ameryką Północną i Australią. Jeśli mówię o sztucznym świetle słonecznym w naszych miastach, nie mam na myśli prawdziwego słońca, ale różne technologiczne źródła światła (w tym źródła grawitacyjne), które oświetlają jaskinie i tunele. W każdym mieście znajdują się specjalne obszary jaskiń i tuneli z silnym światłem UV i wykorzystujemy te miejsca do podgrzewania naszej krwi.

Co więcej, mamy również kilka miejsc ze słońcem powierzchniowym w odległych obszarach, szczególnie w Ameryce i Australii.
 


Pytanie: Gdzie możemy znaleźć takie blisko powierzchni wejście do waszego świata?

Odpowiedź: Naprawdę myślisz, że podam ci ich dokładną lokalizację? Jeśli chcesz znaleźć taki wpis, musisz go przeszukać samodzielnie (choć radzę Ci tego nie robić).

Kiedy cztery dni temu wyszedłem na powierzchnię, skorzystałem z wpisu znajdującego się około 300 twoich kilometrów na północ stąd, w pobliżu dużego jeziora, ale wątpię, czy uda ci się go znaleźć (jest tylko kilka wpisów w tej części świat – więcej jest znacznie bardziej na północ i wschód.)

Mała rada: jeśli jesteś w wąskiej jaskini, tunelu lub nawet w czymś, co wygląda jak sztuczny szyb kopalni i im głębiej idziesz, tym gładsze wydają się ściany i czujesz niezwykłe ciepłe powietrze wydobywające się z głębin lub jeśli usłyszysz szum strumienia powietrza w szybie wentylacyjnym lub windzie, poszukaj gdzieś w jaskini specjalnego rodzaju sztucznej i gładkiej ściany z drzwiami wykonanymi z szarego metalu.

Gdybyś był w stanie otworzyć te drzwi (w co wątpię), znalazłbyś się w zwykle okrągłym pomieszczeniu technicznym z systemami wentylacyjnymi i windami na głębokość. To prawdopodobnie wejście do naszego świata. Jeśli dotarłeś do tego punktu, powinieneś wiedzieć, że teraz jesteśmy zdecydowanie świadomi Twojej obecności.

Jeśli wszedłeś do okrągłego pokoju, masz już duże kłopoty, ale powinieneś poszukać jednego z dwóch gadzich symboli na ścianach. Jeśli nie ma żadnych symboli lub innych symboli, być może masz większe kłopoty, jak myślisz, ponieważ nie każda podziemna instalacja należy do naszego rodzaju. Niektóre nowe systemy tuneli są obsługiwane przez rasy obce (w tym rasy wrogie).

Moja ogólna rada, jeśli znajdziesz się w dziwnej dla ciebie podziemnej instalacji: uciekaj tak szybko, jak to możliwe.
 


Pytanie: Wspomniałeś wcześniej, że używasz imienia „Lacerta”, kiedy jesteś wśród ludzi i że lubisz przebywać w prawdziwym słońcu na powierzchni ziemi. Ale jak możesz być wśród ludzi? Nie wyglądasz jak my, więc każdy zobaczy, że należysz do innego gatunku. Dlaczego nikt nie widział i nie opisał istoty takiej jak ty, skoro twój gatunek żyje już od czasu naszego „stworzenia” razem z nami na tej samej planecie. Możesz mi to wyjaśnić?

Odpowiedź: Po pierwsze, mój gatunek był oczywiście widziany i opisywany (i czczony) wiele razy w waszej prymitywnej przeszłości, na przykład w waszych pismach religijnych, takich jak chrześcijańska Biblia . Można znaleźć opisy, a nawet proste rysunki nas, także w południowej części kontynentu amerykańskiego, na różnych świątyniach.

Tak zwani „mędrcy” z Indii i gór azjatyckich wielokrotnie opisali nasz gatunek w pismach, razem z innymi „mędrcami” z kontynentu afrykańskiego. Myślę, że jesteśmy najczęściej wymienianym gatunkiem nieludzkim (może obok „Illojimów”) w waszej historii. Jeśli mi nie wierzysz, spójrz na swoją historię, a zobaczysz prawdę w moich słowach.

Wasi „wielcy” naukowcy nazwali wiarę w nas „przesądem” i „religią”, a dzisiejsi „inteligentni” ludzie zapomnieli o naszej obecności na powierzchni w przeszłości.
Co więcej, nasz gatunek nawet dzisiaj widuje się czasami na Ziemi na podstawie ludzkich świadków w jego pierwotnym kształcie na Ziemi lub w naszych wejściach i systemach tuneli przy powierzchni, ale na szczęście wy i wasze media nie traktowaliście poważnie doniesień o takich „szaleńcach” (to dobrze dla nas i to jest powód, dla którego pozwalamy tym ludziom widzieć nas takimi, jakimi naprawdę jesteśmy.)

Część mojego gatunku jest też w bezpośrednim kontakcie z naukowcami i politykami z powierzchni, ale jest to ściśle tajne – jak byście to nazwali – i nikt z waszej opinii publicznej nic o tym nie wie (sprawa tych spotkań jest na ogół nadchodzącą wojna z gatunkami obcymi i pomiędzy nimi oraz nasza pomoc w tej wojnie).

Ale jest też inne wyjaśnienie, dlaczego możemy chodzić wśród was i dlaczego nie jesteście w stanie nas rozpoznać: mimikra . Poniższe informacje mogą wydawać się dla Ciebie niewiarygodne, a nawet szokujące, ale ponieważ prosiłeś, wyjaśnię to. Mówiłem wam już wcześniej, że mamy bardziej zaawansowane zdolności umysłowe niż wasz gatunek, a przez „bardziej zaawansowane” mam na myśli to, że jesteśmy w stanie posługiwać się telepatią i telekinezą od urodzenia (w rzeczywistości matka i nowo narodzone dziecko komunikują się ogólnie z telepatią w pierwszych miesiącach) bez specjalnego szkolenia, ponieważ jest ono potrzebne do aktywacji tych uśpionych części mózgu.

Struktura naszego mózgu różni się nieco od Twojej, a nasza hipoteza jest większa i bardziej aktywna niż Twoja – zwłaszcza gdy jesteśmy w świetle słonecznym. Nasze własne zdolności są bardzo silne w porównaniu z waszymi, ale słabe w porównaniu z siłami umysłowymi „sznura materii/bańki” niektórych obcych gatunków na tej planecie.

Nigdy nie byłem zbyt dobry w tym względzie, ale wszyscy mamy te podstawowe zdolności i możemy ich używać na przykład do naszej ochrony, a nawet do ataku.
Kiedy jesteśmy na powierzchni i spotykamy ludzi (nawet dużą ich grupę – to nie ma znaczenia. Wszystkie wasze umysły są jak jeden umysł) jesteśmy w stanie „dotknąć” ich umysłów i wywołać za pomocą telepatii polecenie ” Postrzegaj nas jako jedynych w swoim rodzaju”, a słaby ludzki umysł zaakceptuje ten porządek bez ponownej fuzji i zobaczą nas (pomimo naszego gadziego wyglądu) jako normalnych ludzi.

Robiłem to wiele razy, a wy, słabi ludzie, ogólnie widzicie mnie jako atrakcyjną brązowowłosą kobietę, ponieważ stworzyłem w myślach ten specjalny „obraz mimikry” wiele lat temu i mogę go bez problemu wprowadzić do waszych umysłów. Na początku potrzebowałem trochę czasu, aby nauczyć się poprawnie używać mimikry, ale potem zadziałało to niemal automatycznie i mogę nawet przejść wśród waszej grupy i nikt nie rozpozna, kim jestem.

Istnieje prosty przełącznik („Popatrz na nas takimi, jakimi naprawdę jesteśmy / Zobacz nas takimi, jakimi chcemy, żebyś nas widział”) w twojej świadomości, który został tam umieszczony z „Illojim”, kiedy stworzyli twój rodzaj i możemy użyć tego przełącznika, aby przekonać że widzisz ludzi, kiedy na nas patrzysz (inni kosmici też używają tego przełącznika).

To prostsze, jak myślisz. Kiedy dochodzi do spotkań pomiędzy twoim rodzajem a kosmitami, którzy wyglądają dokładnie tak jak twój, ci obcy korzystają z tej zmiany i niektóre spotkania z kosmitami podobnymi do ludzi można również wytłumaczyć spotkaniami z moim rodzajem.)

Kiedy po raz pierwszy spotkałam EF, on także postrzegał mnie jako normalną ludzką kobietę i pamiętam, że był bardzo przestraszony i zszokowany, gdy ujawniłam mu mój prawdziwy wygląd.
 


Pytanie: Czy masz na myśli, że naprawdę możesz mnie przekonać, że rozmawiam teraz z atrakcyjną brązowowłosą ludzką kobietą, a nie z gadziem takim jak ty?

Odpowiedź: Prawdopodobnie, ale nie sądzę, aby tak było w twoim szczególnym przypadku. Kiedy ktoś spodziewa się zamiast mnie zobaczyć ludzką kobietę, mogę to zrobić bez problemów umysłem (nawet przy dużych grupach), ponieważ nikt nie spodziewa się zobaczyć kobiety-gadu.

Ale pozwoliłem twojemu umysłowi zobaczyć mnie w moim pierwotnym wyglądzie od naszego pierwszego spotkania i nigdy nie wywołałem niczego w twoim umyśle, więc już zdałeś sobie sprawę, że nie jestem człowiekiem. Gdybym teraz próbował to zmienić, prawdopodobnie doprowadziłoby to do całkowitego zamieszania lub utraty przytomności, a nie chcę cię skrzywdzić.

Jak już mówiłem, nie jestem zbyt dobry w tych sprawach.
 


Pytanie: To bardzo przerażające. Czy za pomocą tych umiejętności można zabijać?

Odpowiedź: Tak, ale jest to zabronione. Nie oznacza to, że nie robiono tego w poprzednich czasach.
 


Pytanie: Czy obie płcie mają te zdolności?

Odpowiedź: Tak.
 


Pytanie: A co ze zdjęciami? Jak pojawiasz się na zdjęciach?

Odpowiedź: To głupie pytanie. Na zdjęciach pojawiam się jako istota-gad, bo nie mam wpływu na zdjęcie ani na sam aparat, a jedynie na umysł fotografa. Gdyby wywołał film i pokazał zdjęcie innym, zobaczyliby mnie w oryginalnej postaci.

To jest powód, dla którego zabrania się filmowania i fotografowania naszego gatunku i musimy unikać wszelkich kamer na powierzchni (jest to bardzo trudne, a w przeszłości czasami byliśmy filmowani bez naszej wiedzy, zwłaszcza przez niektóre wasze rządy i tajne agencje) .)
 


Pytanie: Jakie inne polecenia wasz gatunek może narzucić naszym umysłom? Coś w rodzaju „Służ nam” lub „Bądź posłuszny”?

Odpowiedź: To znowu dziwne pytanie. Nie jesteśmy twoim wrogiem (większość z nas nie), więc dlaczego mielibyśmy to robić? Odpowiadając na twoje pytanie: zależy to od siły ludzkiego umysłu i siły wysyłającego gada.

W twoim umyśle nie ma przełącznika „obsługuj nas” ani „służ mi”, więc takie polecenie jest znacznie trudniejsze do wywołania. Jeśli ludzki umysł i świadomość są słabe, a gadzi induktor ma doświadczenie w tych sprawach i spędził kilka godzin na słońcu, zanim próbował to zrobić, wówczas prawdopodobnie mogłoby to zadziałać przez pewien czas.

Istnieją tajne nauki na ten temat, ale nigdy się o tym nie dowiedziałem. Wykorzystuję moje podstawowe zdolności do mimikry i komunikacji z własnym rodzajem, a czasami do innych prywatnych celów, ale nigdy nie użyłem ich, aby skrzywdzić ludzi lub ich umysły.

Byłbym wdzięczny, gdybyśmy mogli zakończyć ten temat w tym miejscu.
 


Pytanie: Ostatnie pytanie: powiedziałeś wcześniej, że możesz ukryć swoje UFO ? Czy używasz do tego tych samych umiejętności? Odpowiedź: Tak, ale ze względów technicznych. Wewnątrz każdego statku znajduje się potężne urządzenie, które jest w stanie wysłać do waszych umysłów sztuczny sygnał, aby przekonać was, że albo widzicie tylko niebo, albo że zamiast naszych statków widzicie normalne samoloty, takie jak samoloty. Nie jest to używane zbyt często, ponieważ poruszając się w atmosferze, unikamy ludzi. Jeśli widzisz nasze „UFO”, oznacza to, że urządzenie jest albo uszkodzone, albo z jakiegoś powodu dezaktywowane.

Na zdjęciach efekt kamuflażu nie działał – na to ewentualne pytanie z góry odpowiem – ale po co ktoś miałby robić zdjęcie nieba, skoro nie widzi tam niczego niezwykłego. Nawiasem mówiąc, większość powierzchniowych punktów wejścia do naszych tuneli jest również ukryta za pomocą takiego urządzenia i twoi ludzie na ogół będą widzieć tylko normalne ściany jaskini zamiast drzwi.

To jeden z powodów, dla których powiedziałem, że wątpię, czy uda ci się znaleźć tak sekretne drzwi do naszego świata (ale zdarzyło się to kilka razy w przeszłości).
 


Pytanie: Wracając do Twojej i naszej historii. Wspomniałeś o rasie „Illojim”, którzy stworzyli naszą rasę ludzką. Skąd się wzięły i jak wyglądały? Co dokładnie się wydarzyło, kiedy przybyli? Czy oni są naszym „Bogiem”?

Odpowiedź: „Illojim” przybyli z tego wszechświata, z Układu Słonecznego, który na swoich mapach nazywacie „ Aldebaran ”. Byli bardzo wysokim humanoidalnym gatunkiem, zwykle o blond włosach i bardzo białej skórze (unikali światła słonecznego, ponieważ szkodziło im to na skórę i oczy. Było to absolutnie niewiarygodne dla gatunku kochającego słońce, takiego jak my).

Na początku wydawali się inteligentni i spokojni i nawiązaliśmy z nimi mniej lub bardziej przyjazną komunikację, ale później pokazali swoje prawdziwe intencje i plany: chcieli wyewoluować małpy do nowej rasy, a my byliśmy dla nich niepokojącym czynnikiem na ich nowej planecie w zoo. Na początku złapali około 10 000, a może nawet 20 000 waszych małpich przodków i opuścili planetę na kilkaset lat. Kiedy wrócili, sprowadzili z powrotem twoich (teraz bardziej ludzkich) przodków.

Potem ponownie opuścili Ziemię na kilka tysięcy lat i prymitywni przedludzie żyli razem z nami bez większych problemów (po prostu bali się naszego samolotu i technologii). „Illojim” nauczyli swój umysł i udoskonalili mózg oraz strukturę ciała, dzięki czemu byli teraz w stanie używać narzędzi i ognia.

„Illojim” powrócili w ciągu 23 000 lat siedem razy i przyspieszyli ewolucję niektórych przedstawicieli waszego rodzaju. Musisz zrozumieć, że nie jesteś pierwszą cywilizacją ludzką na planecie. Pierwsi zaawansowani ludzie (którzy żyli w tym samym czasie z mniej rozwiniętymi przedludźmi, ponieważ „Illojim” eksperymentowali z różnymi prędkościami i etapami ewolucji) z technologią i mową istnieli około 700 000 lat temu na tej planecie (wasi naukowcy nie rozumiem tego, ponieważ odnaleziono jedynie kości przedludzi i kilka prymitywnych rysunków jaskiniowych przedstawiających zaawansowanych ludzi i urządzenia latające.)

Ta genetycznie zaawansowana rasa ludzka żyła razem z nami, ale unikała kontaktu z moim rodzajem, ponieważ nauczyciele „Illojim” ostrzegali ich w mylących celach, że jesteśmy złymi istotami i że ich okłamujemy.
Cóż, po kilku stuleciach kosmici postanowili wyginąć swoje pierwsze dzieło i przyspieszyli ewolucję drugiej, lepszej serii testów i tak dalej, i tak dalej. Prawda jest taka, że ​​wasza współczesna cywilizacja ludzka nie jest pierwszą na tej planecie Ziemia, ale już siódmą.

Budynki pierwszych ras zaginęły, ale piąta cywilizacja była tą, która około 75 000 lat temu zbudowała duże trójkątne konstrukcje, które dziś nazywacie „ egipskimi piramidami ” (wasi Egipcjanie właśnie odkryli te duże starożytne piramidy w piasku i niezbyt próbowali udało się zbudować podobne konstrukcje), a szósta cywilizacja to ta, która około 16 000 lat temu zbudowała miasta, których ruiny można dziś znaleźć pod powierzchnią morza w tzw. obszarze Bimini.

Ostatnie dzieło siódmej rasy – z waszej serii – powstało zaledwie 8500 lat temu i jest to jedyne dzieło, jakie pamiętacie i do którego nawiązują wasze pisma religijne. Opierasz się na artefaktach archeologicznych i paleontologicznych, które pokazują ci błędną i krótką przeszłość, ale skąd możesz wiedzieć cokolwiek o sześciu wcześniejszych cywilizacjach.

A jeśli znajdziesz dowody na ich istnienie, zaprzeczasz i błędnie interpretujesz fakty. Jest to częściowo zaprogramowanie twojego umysłu, a częściowo czysta ignorancja. Poniżej opowiem wam jedynie o waszych stworzeniach, ponieważ sześć poprzednich ludzkości zostało zgubionych i dlatego nie powinny was one dotyczyć.
Między nami a „Illojimami” toczyła się długa wojna, a także między pewnymi grupami samych „Illojimów”, ponieważ wielu z nich było zdania, że ​​ciągłe tworzenie gatunku ludzkiego na tej planecie nie ma większego sensu. Ostatnie bitwy w tej wojnie toczyły się około 5000 lat temu na orbicie i powierzchni.

Obcy użyli potężnej broni dźwiękowej, aby zniszczyć nasze podziemne miasta, ale z drugiej strony byliśmy w stanie zniszczyć wiele ich instalacji naziemnych i baz w kosmosie. Ludzie z twojej serii byli bardzo przestraszeni, kiedy obserwowali nasze bitwy i spisali to w formie mitów religijnych (ich umysły nie były w stanie zrozumieć, co się naprawdę działo).

„Illojim” – którzy pojawili się jako „bogowie” szóstej i siódmej rasy – powiedzieli im, że to wojna pomiędzy dobrem a złem i że oni są dobrzy, a my jesteśmy rasą zła.

To z pewnością zależy od punktu widzenia. To była nasza planeta, zanim przybyli i zanim rozpoczęli swój projekt ewolucji z waszym rodzajem. Uważam, że mieliśmy prawo walczyć o naszą planetę. To było dokładnie 4943 lata temu – według waszej skali czasu – Illojimowie ponownie opuścili planetę z nieznanych powodów (jest to dla nas bardzo ważna data, ponieważ wielu naszych historyków nazwało ją zwycięstwem ) .

Fakt jest taki, że nie wiemy, co tak naprawdę się wydarzyło. „Illojimowie” zniknęli z dnia na dzień, zniknęli bez śladu wraz ze swoimi statkami i zastaliśmy większość ich instalacji nawodnych zniszczoną przez nich. Ludzie byli zdani na siebie, a wasza cywilizacja się rozwinęła. Wielu z nas miało kontakt z pewnymi (bardziej południowymi) plemionami waszego gatunku w nadchodzących stuleciach i udało nam się przekonać niektórych z nich, że nie jesteśmy „Złem”, w które chcieli, żeby wierzyli kosmici.

W okresie od 4900 lat temu do chwili obecnej na planetę przybyło wiele innych obcych gatunków (niektóre z nich wykorzystały stare nauki i programowanie twojego umysłu i ponownie „zagrały” dla ciebie w Boga ), ale sami „Illojim” nigdy nie wrócili. Opuściły planetę na kilka tysięcy lat również wcześniej, więc spodziewamy się ich powrotu pewnego dnia w przyszłości, aby zakończyć ich projekt lub być może wyginąć także siódma rasa, ale tak naprawdę nie wiemy, co się z nimi stało ( aby z wyprzedzeniem odpowiedzieć na to pytanie).

Wasza obecna cywilizacja nie wie nic o waszym prawdziwym pochodzeniu , o waszej prawdziwej przeszłości, o waszym prawdziwym świecie i wszechświecie, a wy wiecie bardzo mało o nas i naszej przeszłości.

I nic nie wiesz o tym, co nadejdzie w najbliższej przyszłości. Dopóki nie zrozumiecie i nie uwierzycie moim słowom – mówię wam prawdę, bo nie jesteśmy waszymi wrogami – dopóki istnieje zagrożenie dla waszego gatunku. Twoi wrogowie już tu są, a ty nie zrozumiałeś. Otwórz oczy, bo wkrótce będziesz miał poważne kłopoty.

Jeśli nie wierzyłeś w nic z tego, co ci mówiłem wcześniej, to naprawdę powinieneś w to uwierzyć i o tym pamiętać.
 


Pytanie: Dlaczego myślisz, że ci nie wierzę?

Odpowiedź: Mam pewne wrażenie, że mi nie wierzysz, mimo że siedzę tu przed tobą. Wszystko, co powiedziałem wam w ciągu ostatnich dwóch godzin, jest absolutną prawdą o naszym świecie.
 


Pytanie: Ile gatunków obcych jest obecnie aktywnych na Ziemi?

Odpowiedź: O ile wiemy, 14 gatunków. 11 z tego wszechświata, 2 z innej „bańki” i 1 bardzo zaawansowany z zupełnie innej równiny. Nie pytajcie mnie o imiona, bo prawie wszystkie są dla Was nie do wymówienia, a ośmiu z nich nawet u nas nie da się wymówić.

Większość gatunków – zwłaszcza tych bardziej zaawansowanych – po prostu studiuje was jako zwierzęta i nie są one zbyt niebezpieczne dla was i dla nas, a z niektórymi z nich współpracujemy, ale trzy gatunki są wrogie, w tym ten, z którym miał kontakt niektóre z waszych rządów i wymieniły ich technologię na miedź i inne ważne rzeczy, które zdradziły wasz gatunek.

W ciągu ostatnich 73 lat między dwiema z tych wrogich ras toczyła się i trwa „zimna wojna” i trzeci gatunek wydawał się „zwycięzcą” w tej bezużytecznej walce.

Spodziewamy się bardziej „gorącej” wojny między nimi a wami w najbliższej przyszłości (powiedziałbym, że w ciągu najbliższych 10 lub 20 lat) i martwimy się tym rozwojem. Ostatnim razem krążyły pogłoski o nowym, piętnastym gatunku, który przybył na Ziemię zaledwie 3-4 lata temu, ale nic nie wiemy o ich zamiarach i do tej pory nie mieliśmy z nimi kontaktu.

Być może pogłoski są błędne.
 


Pytanie: Czego chcą wrogie rasy obcych?

Odpowiedź: Różne surowce, w tym miedź do ich technologii, woda (lub lepiej wodór w wodzie, który jest źródłem energii w zaawansowanych procesach syntezy jądrowej ) i pewne pierwiastki chemiczne w powietrzu.

Co więcej, dwa z tych gatunków są również zainteresowane twoim ciałem, twoją ludzką tkanką i krwią, ponieważ ich własna struktura genetyczna jest wadliwa w wyniku złej ewolucji i promieniowania (o ile nam wiadomo) i potrzebują nienaruszonych sznurków od twojego gatunku i zwierząt ciągle na nowo naprawiać swoje własne geny, ale tak naprawdę nie są w stanie całkowicie naprawić defektów, ponieważ ich DNA i twoje DNA nie są w pełni kompatybilne (mój własny gatunek jest z nimi całkowicie niezgodny, więc nie są nami zbytnio zainteresowani) i próbują stworzyć bardziej kompatybilne krzyżówki między tobą a nimi, stosując sztuczne zapłodnienia i sztuczne macice.

Przypuszczamy, że nadchodząca wojna pomiędzy trzema rasami lub pomiędzy wami a jedną lub wszystkimi z nich będzie toczona o surowce, wodór, powietrze i DNA.
 


Pytanie: Czy to jest powód „porwań”?

Odpowiedź: Częściowo, zwłaszcza gdy kosmici pobrali od ciebie próbki jaj i nasienia. Czasami porywacze należą do innej, bardziej zaawansowanej rasy i chcą po prostu zbadać twoje ciało i umysł (co dla niektórych z nich jest bardziej interesujące niż twoje ciało stałe), tak jak bada się prymitywne zwierzę.

Jak już mówiłem, trzy gatunki obcych są wrogie, a to oznacza, że ​​nie zależy im na Twoim losie i Twoim życiu, a ludzie, którzy zostali przez nie „porwani”, bardzo rzadko wracali żywi. Jeśli ktoś jest w stanie zgłosić porwanie, to moim zdaniem oznacza, że ​​nie spotkał żadnego z agresywnych gatunków lub że ma ogromne szczęście, że żyje.

Rasy zaawansowane i „przyjazne” również pobierały czasami próbki jaj i nasienia, ale z innych powodów.
 


Pytanie: Powiedziałeś, że na Ziemi żyje tylko 14 gatunków. Ale po co opisywać ludzi, którzy widzieli obce istoty tak wielu różnych i dziwacznych typów?

Odpowiedź: Myślę, że już odpowiedziałem na to pytanie. Jak już powiedziałem, większość ras obcych ma znacznie bardziej zaawansowane zdolności umysłowe niż ty czy nawet ja (jest tylko jedna rasa obcych całkowicie pozbawiona takich zdolności). Mogą pojawiać się w Twoim umyśle i pamięci jak chcą i ten wywołany „obraz” nie ma nic wspólnego z ich prawdziwym wyglądem.

Zapamiętujesz ich jako normalnych ludzi, szare krasnoludki lub nawet wyjątkowo dziwaczne zwierzęta, ponieważ chcą, abyś o tym pamiętał, a czasami chcą, abyś całkowicie zapomniał o spotkaniu z nimi.

Inny przykład: możesz na przykład pamiętać, że byłeś właśnie w normalnym z twoich ludzkich szpitali i że badali cię niektórzy lekarze, a ty nie zastanawiałeś się już nad tym, co ci się przydarzyło (może do czasu, aż odkryjesz, że na ulicy nie ma szpitala tak przypuszczałeś), ale w rzeczywistości zostałeś przez nich zbadany w jednym z ich laboratoriów. W tym przypadku nie można polegać na swoim umyśle.

Pojawiają się one w różnych kształtach, aby cię zmylić i sprawić, że tzw. świadkowie uprowadzenia, którzy byli w stanie zapamiętać wydarzenia – lub którzy wierzą, że są w stanie je zapamiętać – są śmieszni w społeczeństwie i, o ile nam wiadomo, odnoszą sukcesy. Uwierz mi, na tej planecie żyje tylko 14 gatunków obcych i tylko osiem z nich porywa ludzi w tej chwili (znowu, o ile nam wiadomo).

Ponadto nie wszyscy z twoich „uprowadzonych” są nimi, a niektórzy z kosmitów w ich raportach to tak naprawdę tylko wyobraźnia lub kłamstwa.
 


Pytanie: Jak możemy chronić się przed tym wpływem na nasz umysł?

Odpowiedź: nie wiem. Wątpię, czy ci się to uda, ponieważ twój umysł jest jak otwarta księga, w której można czytać i pisać dla prawie każdego gatunku, jaki znam. Jest to częściowo winne samych „Illojimów”, ponieważ zbudowali lub lepiej zbudowali błędnie (częściowo celowo) twój umysł i twoją świadomość bez prawdziwych mechanizmów ochronnych. Jeśli jesteś świadomy, że ktoś próbuje manipulować Twoim umysłem, możesz jedynie skoncentrować się na tym podejrzeniu i spróbować przeanalizować każdą swoją myśl i każde wspomnienie.

Bardzo ważne: nie zamykaj oczu (to doprowadziłoby do powstania innej formy fal mózgowych, do których łatwiej uzyskać dostęp) i nie siadaj ani nie kładź się, aby odpocząć.

Jeśli nie zaśniesz przez pierwsze minuty, możesz spróbować odfiltrować inne myśli i fale w mózgu, a induktor podda się po kilku minutach, jeśli mu się nie uda, ponieważ zacznie ranić jego własny mózg . Jest to bardzo trudne i na pewno bolesne i może ci zaszkodzić, więc lepiej nie próbuj się opierać, ale byłaby to jedyna możliwość, jaką masz.

Można tego jednak spróbować tylko ze słabszymi gatunkami, a nie z silniejszymi.
 


Pytanie: Co masz na myśli, mówiąc „jeden gatunek pochodzi z zupełnie innej równiny”?

Odpowiedź: Zanim będę mógł ci to poprawnie wyjaśnić, musisz być w stanie zrozumieć wszechświat, a to oznaczałoby być może bezużyteczne nauczanie twojego umysłu (w tym usuwanie pewnych barier) przez wiele tygodni, a przez nauczanie mam na myśli nie tylko nauczanie przez słowa. Powiedziałem to, używając twojego słowa „zwykły” lub „poziom”, ponieważ znowu nie masz lepszego słowa w swoim słownictwie, a wymiar byłby w tym przypadku całkowicie błędny (jest raczej błędny nawet w przypadku innej „bańki”), ponieważ wymiar nie może istnieją bez równin.

Gdybyś był gatunkiem żyjącym na innym terenie lub nad równiną, a ponadto mógłbyś wkraczać na równiny bez technologii, tak aby twoje ciało nie było zbudowane z tego rodzaju materii, którą znasz, byłbyś najpotężniejszą istotą, jaką możesz sobie wyobrazić . Ta bardzo zaawansowana rasa, o której wspomniałem, rozwinęła się stąd i ewoluowała przez miliardy lat.

Byliby w stanie zniszczyć was wszystkich, nas i wszystko jedną tylko myślą. W całej naszej historii mieliśmy z nimi kontakt tylko 3 razy, ponieważ ich zainteresowanie waszą planetą jest inne niż wszystkich innych ras.

Z pewnością nie stanowią zagrożenia dla Ciebie ani dla nas.
 


Pytanie: Co się stanie, gdy zacznie się wojna?

Odpowiedź: Trudno na to odpowiedzieć. Zależy to od rasy wroga i jego taktyki. „Wojna” nie zawsze jest tym prymitywnym pojęciem, które wy, ludzie, macie na myśli, mówiąc: „Wojnę” można toczyć na różnych poziomach.

Jedną z możliwości, jaką mają, jest „zniszczenie” waszego systemu społecznego poprzez wpływ na przywódców politycznych, inną jest użycie zaawansowanych systemów broni, które mogą spowodować trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów lub inne katastrofy (w tym katastrofy pogodowe), które mogą wydawać się wam naturalne.

Specjalne pola powstające w wyniku syntezy miedzi, o których wspomniałem wcześniej, mogą mieć wpływ na globalną pogodę. Myślę, że nie zaatakują planety bezpośrednio, zanim cywilizacja ludzka będzie słaba, ponieważ nawet wy macie możliwości zniszczenia ich statku (ale nie jest ich wiele). Powiem tak, że nie jesteśmy do końca pewni, czy rzeczywiście będzie taki „gorący „wojna już w następnych latach.

Nie chcę o tym dalej rozmawiać.
 


Pytanie: To koniec wywiadu. Chcesz powiedzieć ostatnie zdanie lub wiadomość?

Odpowiedź: Otwórz oczy i zobacz. Nie wierzcie tylko w swoją błędną historię, swoich naukowców czy polityków.

Niektórzy z nich znają prawdę na różne tematy, ale nie informują o tym opinii publicznej, aby uniknąć zamieszania i paniki. Myślę, że wasz gatunek nie jest tak zły, jak myślą niektórzy z mojego gatunku i szkoda byłoby patrzeć na wasz koniec. To wszystko, co mogę powiedzieć. Przejdź przez swój świat z otwartymi oczami, a zobaczysz – a może nie.

Twój gatunek jest ignorantem.
 


Pytanie: Czy myślisz, że ktoś uwierzy, że ten wywiad jest prawdą?

Odpowiedź: Nie, ale jest to ciekawy eksperyment dla moich nauk społecznych. Spotkamy się ponownie za kilka miesięcy i wtedy powiesz mi, co się wydarzyło po opublikowaniu mojego przesłania.

Może jest nadzieja dla twojego rodzaju.

Tłumaczenie pliku Lacerta II
autorstwa Douga Parrisha
 

Wprowadzenie Jeszcze raz potwierdzam, że poniższy tekst jest prawdą absolutną, a nie fikcją. Został on skomponowany z trzech oryginalnych nagrań taśmowych, które zostały nagrane 24 kwietnia 2000 roku za pomocą magnetofonu podczas mojego drugiego wywiadu z gadzim stworzeniem znanym jako „Lacerta”.

Na prośbę Lacerty oryginalny tekst liczący 31 stron został poprawiony i skrócony w celu uwzględnienia niektórych pytań i odpowiedzi. Niektóre istniejące pytania zostały częściowo skrócone lub zmienione. Podjęto się nawet wydobyć z niego przesłanie i znaczenie. Ta część wywiadu, albo niewspomniana, albo niewspomniana w całości w transkrypcji, dotyczy przede wszystkim kwestii osobistych, demonstracji zjawisk paranormalnych, systemu społecznego gatunku gadów oraz obcej technologii i fizyki.

Powodem przesunięcia terminu i godziny drugiego spotkania była ewentualna obserwacja i inwigilacja własnej osoby po opublikowaniu pierwszego stenogramu. Choć za radą Lacerty próbowano zachować moją tożsamość w tajemnicy, już w dwa dni po rozpowszechnieniu dokumentu za granicą miały miejsce różne niezwykłe zdarzenia.

Proszę, nie myśl, że mam paranoję; uważam jednak, że publikacja wywiadu zwróciła na mnie uwagę oficjalną lub jakiejś organizacji.

Do tego czasu ludzi, którzy wierzyli, że państwo ich śledzi, uważałem za po prostu żartownisiów. Ale teraz, po wydarzeniach ze stycznia, zacząłem rewidować swoje poglądy na ten temat. Zaczęło się od kilkugodzinnej awarii telefonu. Kiedy telefon ponownie zaczął działać, podczas wykonywania połączeń słychać było ciche echa oraz dziwne kliknięcia i szumy.

Wady nie można było (pozornie) nigdzie znaleźć. W ciągu nocy z dysku twardego mojego komputera zniknęły ważne dane. Program testowy zgłosił „wadliwe sektory”, w których, co dziwne, znajdowały się tylko dane dotyczące ilustracji i uzupełnionego materiału tekstowego z wywiadu. Te „wadliwe sektory” zawierały także materiał o charakterze paranormalnym będący przedmiotem moich badań. (Na szczęście materiał był także przechowywany na dyskietkach.)

Ponadto przez czysty przypadek odkryłem ukryte dane w podobnie ukrytym indeksie katalogu. Nazwa, która pojawiła się w danych i indeksie katalogu, brzmiała „E72UJ”.

Przyjaciel, który jest informatykiem, nie mógł nic zrozumieć z tego oznaczenia, a kiedy miałem mu je pokazać, indeks katalogu zniknął. Któregoś wieczoru drzwi do mojego mieszkania były szeroko otwarte, telewizor działał – i jestem absolutnie pewien, że go wyłączyłem.

Przed moim domem zaparkowany minivan z brytyjskimi oznaczeniami i nadrukiem ogólnoeuropejskiej sieci supermarketów. Kilkakrotnie zauważyłem ponownie tego samego minivana jadącego w pewnej odległości za moim samochodem, nawet gdy odwiedzałem miejscowość odległą o… 65 kilometrów.

Kiedy wróciłem, samochód znów stał po drugiej stronie ulicy. Nigdy nie widziałem, żeby ktoś wsiadał lub wysiadał z samochodu. Pukanie do drzwi pojazdu i przyciemnionych szyb nie wywołało żadnej reakcji. Po około dwóch tygodniach minivan ponownie zniknął. Kiedy osobiście poinformowałem EF o tych wydarzeniach, zasugerował mi zmianę miejsca i terminu spotkania, aby zapewnić bezpieczeństwo nasze i Lacerty. Spotkanie odbyło się 27 kwietnia 2000 roku w innym odosobnionym miejscu.

O ile wiem, nie zaobserwowano tego.

Po raz kolejny wszystko to może brzmieć dziwnie i paranoicznie, jak fantazja z taniego filmu science fiction; jednakże mogę tylko powtórzyć i jeszcze raz zapewnić czytelnika: wszystko to jest nieskażoną prawdą. Wierz moim słowom lub nie wierz im. Takie rzeczy się zdarzały i będą się zdarzać, niezależnie od tego, czy w to wierzysz, czy nie.

Dopóki nie jest za późno. Nasza cywilizacja jest w niebezpieczeństwie.

Ole. K.

3 maja 2000
 


Transkrypcja wywiadu (wersja skrócona)
Data wywiadu: 27 kwietnia 2000 r.
 

[ Komentarz Ole. K .: Spotkanie rozpoczęło się od oceny różnorodnych pytań i opinii, które uzyskałem od czytelników pierwszego transkrypcji w sposób anonimowy, poprzez dystrybucję od moich zaufanych przyjaciół.

Niektóre z tych opinii – łącznie liczyły ponad 14 stron papieru – zawierały komentarze ukształtowane przez wszystko, od radykalnie religijnych po fanatyczną tendencję do przyjmowania kontaktu z gatunkiem gadów . Niektóre z tych komentarzy zawierały stereotypowe wyrażenia, takie jak „Słudzy piekła” czy „Gatunek Złego”.

Nie chcę tutaj wdawać się w żaden szczegółowy opis, ponieważ nie chcę przekazywać dalej żadnego fałszywego i radykalnego obszaru myślenia.]
 

Pytanie: Kiedy czytasz tutaj te komentarze religijne i pełne wrogości, co myślisz i czujesz? Czy relacje pomiędzy waszym i naszym gatunkiem naprawdę kształtują się w wyniku tego rodzaju całkowitej negacji?

Odpowiedź: Czy dziwi Cię, że nie jestem z tego powodu całkowicie zły? W pełni spodziewałem się takich ekstremalnych reakcji. Programowanie całkowitej negacji innego gatunku (zwłaszcza gatunku gadów), tak jak w twoim przypadku, jest głęboko zakorzenione w każdej z twoich indywidualnych świadomości.

To starożytne uwarunkowanie wywodzi się z czasów trzeciego sztucznego stworzenia i, mówiąc biologicznie, jest przekazywane jako genom informacyjny z pokolenia na pokolenie. Identyfikacja mojego gatunku z mocami ciemności była głównym zamiarem Illojimów, którzy lubili widzieć siebie w roli mocy światła – co samo w sobie stanowi paradoks, ponieważ ten humanoidalny gatunek był niezwykle wrażliwy na twoje światło słoneczne. Jeśli spodziewałeś się, że zachowam się urażony, to chyba będę musiał cię częściowo rozczarować.

Te niejasne intencje nie są tak naprawdę twoją winą; po prostu podążasz w większości za tym, co odziedziczyłeś od swoich przodków. Rzeczywiście, jest to nieco rozczarowujące, że wielu z was nie rozwinęło szczególnie silnej indywidualnej samoświadomości, ponieważ pomogłoby to wam przezwyciężyć uwarunkowania.

Jak już powiedziałem, przez ostatnie kilka stuleci byliśmy w bezpośrednim kontakcie z niektórymi z waszych bardziej prymitywnych plemion ludzkich; tym plemionom udało się przełamać stare „programowanie stworzenia”; potrafili się z nami spotkać bez napięcia, nienawiści i całkowitego odrzucenia. Najwyraźniej wiele z waszych współczesnych, cywilizowanych jednostek nie jest w stanie myśleć samodzielnie, lecz raczej dają się kierować programowaniu i religii (co jest również przejawem tego starożytnego programowania i nieodłączną częścią planu Illojimów).

Dlatego komentarze tego rodzaju raczej uznałbym za zabawne niż irytujące; po prostu potwierdzają one w dużej mierze moje przypuszczenia na temat Twojego określonego sposobu myślenia.
 


Pytanie: Zatem nie jesteście „gatunkiem Złego”, jak zauważono wcześniej?

Odpowiedź: Jak mam na to odpowiedzieć? Wasi ludzie nadal myślą według prostego i całkowicie niewłaściwego schematu uogólnień. Mówiąc najprościej, nie ma absolutnie ŻADNEGO gatunku czysto złego. W każdym gatunku ziemskim i pozaziemskim istnieją zarówno dobre, jak i złe jednostki; dotyczy to nawet twoich własnych ludzi; ale NIE ma czegoś takiego jak absolutnie zły gatunek .

Ta koncepcja jest naprawdę bardzo prymitywna. Wy, ludzie, wierzyliście od niepamiętnych czasów w to, w co powinniście wierzyć – w to, w co przepowiedzieli wam wasi twórcy. Każdy dobrze znany gatunek, nawet ten bardziej rozwinięty, składa się z dużej liczby indywidualnych świadomości (przynajmniej część świadomości jest indywidualna, mimo że istnieją łączące ją pola świadomości); te samowystarczalne duchy mogą swobodnie decydować o dobrym lub złym stylu życia, zgodnie z waszymi ludzkimi standardami.

Zależy to ponownie od odpowiedniego punktu widzenia; wasi ludzie niekoniecznie są w stanie ocenić, czy czyny znacznie bardziej rozwiniętego gatunku są dobre, czy złe, ponieważ stoicie na niższym punkcie obserwacyjnym, z którego ocena nie jest możliwa.

Twoje proste słowa „dobro” i „zło” są w każdym razie przykładem tendencji do uogólnień; w moim języku istnieje wiele koncepcji różnych odcieni znaczeń indywidualnych zachowań w porównaniu z normami społecznymi.
Nawet te pozaziemskie gatunki, które są skłonne działać wobec was z wrogością, nie są „gatunkami Złego”, mimo że działają negatywnie w stosunku do waszej własnej rasy.

Robią to z własnych powodów i nie uważają się za złych; Gdyby Twój uporządkowany sposób myślenia był bardziej liniowy i skupiony jak oni, wówczas również zachowywałbyś się w taki sposób. Stosunek gatunku do innych rodzajów egzystencji w naturalny sposób zależy w dużym stopniu od jego ustrukturyzowanego sposobu myślenia; każdy gatunek ustala własne priorytety.

Klasyfikowanie tego jako „dobra” lub „zła” jest w rzeczywistości dość prymitywne, gdyż przetrwanie dowolnego gatunku przemawia za wieloma odmianami, w tym twoim własnym, a także za nawet najbardziej zróżnicowanymi z najgorszych lub negatywnie ukierunkowanych czynów. Nie będę tu nawet wykluczał mojego własnego pokroju, gdyż w przeszłości miały miejsce pewne zdarzenia, których osobiście nie przyjmuję z radością, ale o których też nie chciałbym wdawać się w szczegóły. Żadne z tych wydarzeń nie miało miejsca w ciągu ostatnich 200 lat waszej skali czasu.

Ale proszę zwrócić uwagę na następującą kwestię: NIE ma gatunków absolutnie dobrych i NIE ma absolutnie złych gatunków, ponieważ każdy gatunek zawsze składa się z osobników.
 


Pytanie: W listach, które otrzymywałem, często pojawiało się pytanie, czy mógłbyś podać bardziej szczegółowe informacje na temat zaawansowanej fizyki, na temat której komentowałeś ostatnim razem. Wiele osób stwierdziło, że Twoje słowa nie mają sensu. Na przykład, jak działają UFO, jak latają, jak wykonują manewry, które wykonują?

Odpowiedź: Powinienem to ludziom wyjaśniać? To nie jest takie proste. Daj mi się nad tym zastanowić przez chwilę. Zawsze muszę używać bardzo prostych słów, aby wyjaśnić wam podstawowe zasady wyższego rodzaju nauki.

Spróbujmy tak: musisz jasno określić pewne podstawowe fakty. Pierwszą rzeczą jest to, że musicie podzielić koncepcję świata fizycznego, ponieważ każde istnienie składa się z różnych warstw; powiedzmy dla uproszczenia, że ​​składa się z materialnej iluzji i strefy wpływów.

{ UWAGA TŁUMACZA : Nie istnieje żadne legalne tłumaczenie tego słowa „Feldraum”; „Feld” oznacza „pole”, „Raum” oznacza „przestrzeń, pokój, przestrzeń”. Dlatego tłumaczę to jako „strefa wpływów”.}

Pewne warunki fizyczne kojarzą się jedynie ze sferą materialną {jak w przypadku „betonu”}, inne, bardziej skomplikowane warunki kojarzone są jedynie ze sferą wpływów świata materialnego. Twoja koncepcja świata fizycznego opiera się na prostej materialnej iluzji.

Iluzja ta jest dalej podzielona na trzy elementarne lub podstawowe stany materii. Istnieje również czwarty, bardzo ważny warunek, na który po prostu zwracasz uwagę mniej więcej, według własnego uznania; jest to ten graniczący ze sferą wpływów lub sferą plazmy.

Dla ciebie teoria kontrolowanej transformacji lub podniesienia częstotliwości materii i stabilnego istnienia tego czwartego zbiorczego stanu materii nie jest zbyt powszechna lub istnieje na bardzo prymitywnym poziomie.

(Na marginesie, istnieje po prostu pięć stanów materii, ale stan postplazmowy byłby naprawdę posunięty za daleko i tylko wprowadziłby w błąd. Poza tym nie jest to konieczne do zrozumienia podstawowej teorii; jest to związane z różnorodnymi zjawiskami, które można scharakteryzować jako zjawiska paranormalne.)

A teraz wróćmy do sedna sprawy: Plazma… teraz, mówiąc o plazmie, nie mam na myśli tylko „gorącego gazu” – ponieważ wasi ludzie na ogół upraszczają tę koncepcję – ale raczej mam na myśli wyższy zagregowany stan materii. Plazmowy stan materii jest specjalną formą materii, która leży pomiędzy jej rzeczywistym istnieniem a strefą wpływu, to znaczy całkowitą utratą masy i czystym przyrostem energii o różnej formie, ilekroć materia jest „pchana lub popychana”.

{ UWAGA : Nie podano żadnego wyjaśnienia dotyczącego użycia słowa „pchany, pchany” użytego w tym kontekście. Twoje przypuszczenia są równie dobre jak moje.}
Czwarty stan skupienia jest bardzo ważny dla pewnych warunków fizycznych, które można wykorzystać na przykład do… jak mam ci to wyrazić… wygenerowania antygrawitacji. (To dość dziwne ludzkie słowo i niezbyt poprawne, ale w ten sposób powinieneś je lepiej zrozumieć.)

Zasadniczo w świecie prawdziwej fizyki nie ma sił dwubiegunowych , a raczej „zależne od obserwatora zachowanie refleksyjne” pojedynczej, dużej, zunifikowanej siły na różnych poziomach. Za pomocą antygrawitacji lub przesunięcia właściwości grawitacyjnych na poziomy można na przykład spowodować lewitację pozornie stałej materii; metoda ta jest częściowo stosowana przez nas i istoty pozaziemskie, a także jako środek napędowy ich UFO.

Wy, ludzie, zmierzacie na naprawdę prymitywnym poziomie w kierunku podobnej zasady dla waszych tajnych projektów wojskowych, ale ponieważ w mniejszym lub większym stopniu ukradliście tę technologię (i została ona później fałszywie przekazana wam celowo przez istoty pozaziemskie), brakuje wam prawdziwego fizycznego zrozumienie; w rezultacie musisz zmagać się z problemami niestabilności i promieniowania swoich „UFO”.

Według moich informacji, doszło do dużej liczby zgonów wśród waszego ludu z powodu intensywnego promieniowania i zakłóceń pola. Czyż nie zgadzacie się, że to także przykład biznesu dotyczącego kwestii „dobra” i „zła”?

Wy, ludzie, igracie z nieznanymi siłami i w ten sposób akceptujecie śmierć swoich kolegów, ponieważ oni umierają w imię wyższej sprawy, a mianowicie dla rozwoju waszej technologii, która w rezultacie jest ponownie wdrażana w tym celu wojny, tj. dla celów negatywnych.

Teraz można dać wam korzyść w postaci wątpliwości, że tylko najmniejsza liczba przedstawicieli waszego rodzaju ma jakąkolwiek wiedzę o tych obcych projektach, które są – jak to wyjaśniacie – ściśle tajne. Powiedziano wam, że im wyższa liczba porządkowa lub rangowa materii podstawowej, tym prostsze jest zaostrzenie warunku, ale jest to tylko częściowo poprawne.

Jeśli nie możesz obejść tych mocy, lepiej nie próbuj tego.

Ale wasz gatunek zawsze był ignorantem i od niepamiętnych czasów próbował bawić się siłami, których nawet nie rozumieliście.

Dlaczego miałoby to się kiedykolwiek zmienić?
Pamiętasz ten biznes z fuzją miedzi? Za pomocą fluktuacji pod kątem prostym z indukowanym polem promieniowania miedź stapia się z innymi pierwiastkami. (Iluzja materii zostaje stopiona, pola w strefie wpływów nakładają się na siebie, ale główna siła zostanie w tym procesie odzwierciedlona i przybierze charakter quasi-dwubiegunowy.)

Powstałe połączenie i pole nie byłyby zatem stabilne w normalnym stanie materii i nie nadawałyby się do zadań. W rezultacie całe widmo pola zostaje przesunięte do stanu wyższego, podobnego do plazmy, przy czym widmo łączy się z ostrym przesunięciem na przeciwną stronę bieguna – słowo NIE jest poprawne – pola siłowego i przypomina całkiem bardzo pole grawitacyjne zmiana.

To przesunięcie powoduje „przechylenie” odpychającej siły quasi-dwubiegunowej, która teraz nie przepływa już do wnętrza pola siłowego, ale raczej przepływa częściowo na zewnątrz pola. Rezultatem jest międzywarstwowe, odblaskowe pole siłowe, które jest bardzo trudne do modulowania w pewnych granicach technicznych w odniesieniu do jego własnych właściwości.

Może także wykonywać wiele zadań, jak na przykład lewitować i manewrować masywnymi obiektami latającymi. Może także pełnić funkcję kamuflażu w sferze promieniowania elektromagnetycznego, manipulować czasowymi sekwencjami zdarzeń – i to w bardzo ograniczonym zakresie – i innymi rzeczami.

Czy znasz swój „ efekt tunelu kwantowego ”?

Nawet wyrównanie amplitud wśród prawdziwej materii można osiągnąć za pomocą jednego z tego rodzaju pól, jeśli częstotliwość i odległość od płaszczyzny pola są wystarczająco duże. Niestety, obawiam się, że wszystko, co ci wyjaśniłem twoimi słowami, okazało się dość prymitywne. Brzmi to dość dziwnie i z pewnością jest niemożliwe dla twojego zrozumienia, ale być może to proste wyjaśnienie może ci pomóc w zrozumieniu.

Ale z drugiej strony może nie.
 


Pytanie: Czy istnieje naukowe uzasadnienie mocy paranormalnych, jak na przykład zdolność myślenia?

Odpowiedź: Tak. Aby to wyjaśnić, trzeba uznać fizyczną rzeczywistość strefy wpływów {Feldraum}.

Spróbuję to zrobić… poczekaj chwilę… będziesz musiał oddzielić się mentalnie od iluzji, że to, co widzisz, jest prawdziwą naturą wszechświata. W najlepszym przypadku jest to powierzchnia boku. Wyobraź sobie, że cała materia tutaj – ty, ten stół, ten ołówek, to urządzenie techniczne, ten papier – tak naprawdę nie istnieje, ale jest raczej jedynie wynikiem oscylacji pola i koncentracji energii.

Cała materia, którą widzisz, każde stworzenie, każda planeta i gwiazda w tym wszechświecie, ma „odpowiednik informacyjno-energetyczny” w strefie wpływów, która jest zlokalizowana na głównym polu – ogólnym poziomie {rzeczy}.

Teraz jest nie tylko jeden poziom, ale kilka. Ostatnim razem wspomniałem, że jest to wysoko rozwinięty gatunek, który potrafi zmieniać poziomy (co jest czymś zupełnie innym niż zwykła zmiana bańki, gdyż bąbelki są częścią każdego poziomu).

Czy rozumiesz?

Wymiary, jak je nazywacie, są częścią samotnej bańki, bąbelki czy pianka uniwersalna są częścią poziomu, a poziomy są warstwami w strefie wpływów, natomiast strefa wpływów, działając w charakterze pojedynczego rozmiaru fizycznego , jest zasadniczo nieskończony; składa się z niezliczonych warstw informacyjno-energetycznych i poziomów ogólnych. W strefie wpływów nie ma poziomów zerowych; wszystkie są takie same, ale oddzielają je warunki energetyczne. Widzę, że teraz wprowadzam Cię w błąd.

Myślę, że powinienem zakończyć z tym wyjaśnieniem.
 


Pytanie: Nie, proszę kontynuować. Jak powstają konkretne moce paranormalne?

Odpowiedź: No cóż, OK. Spróbujmy czegoś prostszego. Znowu nie jest to do końca poprawne, ale zacznijmy w ten sposób: namacalna materia po tej stronie znajduje odzwierciedlenie w strefie wpływów {Feldraum} jako pole z odrębnymi warstwami.

Warstwy te zawierają informacje np. o prostej budowie materii czy częstotliwości strun, ale są też zapisane informacje wynikające z rozwoju materii. Czy znasz ludzką koncepcję „pól morfogenetycznych”?

Jedna część warstwy może być oznaczona jako taka. Istnieje jeszcze kolejna warstwa pośrednia, dla której niestety nie macie ludzkiego pojęcia, ponieważ teoria ta nie jest powszechna w ludzkim myśleniu. Nazwijmy to „para-warstwą”, ponieważ ta warstwa jest głównie odpowiedzialna za wszystko, co nazywacie PSI i zjawiskami paranormalnymi, a co leży poza granicami waszej prymitywnej nauki.

Ta para-warstwa leży pomiędzy warstwami materii a warstwami morfogenetycznymi pola w strefie wpływów. Może aktywnie integrować się z obydwoma. Na przykład twoje ciało jest odzwierciedlone jako pole w strefie wpływów {Feldraum}. Nie oznacza to, że nie istnieje również tutaj – jako ciało, krew, kości – w postaci sznurków materii czy atomów, ale nie tylko. Istnienie jest zawsze dwoistością.

Niektóre warstwy pola zawierają proste informacje o stałej materii twojego ciała i jego częstotliwości, podczas gdy inne warstwy {zawierają informacje o} twoim duchu, twojej świadomości lub, mówiąc z ludzko-religijnego punktu widzenia, twojej duszy. Świadomość lub świadomość w tym przypadku jest prostą matrycą energetyczną, podzieloną na różne warstwy twojego pola w strefie wpływów – nic więcej, nic mniej.

Prawdziwa świadomość może również istnieć tutaj, po stronie materii, ale tylko w formie post-plazmy (piątej formy materii).

Dzięki niezbędnej wiedzy fizycznej i odpowiedniej technologii matrycę świadomości/świadomości, czyli duszę, można również oddzielić od pola spoczynku. Może pomimo jego usunięcia nadal istnieć w sposób samowystarczalny przez określony czas. Ma to dziwną okultystyczną nazwę „rabowanie dusz”.

Ale przede wszystkim mówimy tutaj o nauce, a nie o magii czy ciemnych siłach.

[ Komentarz Ole. K .: O „rabowaniu dusz” wspomniano w jednym z radykalnych, motywowanych religijnie komentarzy w związku z gatunkiem gadów.]

Istoty o potężniejszych mocach umysłowych mogą mieć bezpośredni wpływ na parawarstwę za pomocą swoich pól świadomości. Warstwa ta nie ogranicza się jedynie do jednostki, ale raczej stanowi część ogólnej warstwy informacyjnej – można ją w prozaicznym sensie nazwać duszą wspólnoty – która jest połączona z całą materią ożywioną i nieożywioną oraz całą świadomością, która na niej istnieje. Poziom główny.

Nawiasem mówiąc, biologiczna przyczyna tych zdolności leży po stronie materii, w przysadce mózgowej, która zawsze jest w stanie generować częstotliwości, aby aktywnie kontrolować strefę wpływów {Feldraum}. Teoretycznie nawet wy moglibyście to zrobić; jednakże jesteś w tym solidnie zablokowany.

Jak już powiedziałem, para-warstwa może oddziaływać zarówno z umysłem, jak i materią. Na przykład, jeśli zdecyduję się ponownie użyć moich mocy mentalnych, aby poruszyć tym ołówkiem, to, mówiąc po prostu, wyobrażam sobie w umyśle, jak moja świadomość rozszerza się/wzmacnia się po stronie materii w postaci post-plazmy do ołówka. W strefie wpływu powoduje to jednocześnie automatyczne polecenie z warstwy świadomości/świadomości do parawarstwy interakcji z warstwą materii ołówka.

Ponieważ para-warstwa nie jest ograniczona do ciała, nie stanowi nawet problemu to, że ołówek leży tam, gdyż mogę bezbłędnie do niego dotrzeć, nawet nie poruszając swoim ciałem materialnym. Po tej stronie post-plazma, po drugiej parawarstwa.

Mam kontrolę nad ołówkiem i interakcja doprowadza pole materii ołówka do punktu, w którym zmienia się ono np. w sposobie poruszania się.

[ Komentarz Ole K .: Zaświadczam, że wspomniany ołówek w tym samym momencie gwałtownie wzniósł się w powietrze na wysokość 20 cm, po czym opadł z powrotem na powierzchnię stołu. Dźwięk jest wyraźnie słyszalny na taśmie nagrywającej. W sposób widoczny nikt nie dotknął tego ołówka.]

Pytanie: To fascynujące. Jakie rodzaje zjawisk paranormalnych można dzięki temu wygenerować?

Odpowiedź: wszelkiego rodzaju. Wszystko, co nazywasz zjawiskami paranormalnymi. Jak powiedziałem, ta szczególna warstwa leży w strefie wpływów {Feldraum} pomiędzy warstwami informacji morfogenetycznej a warstwami materii i może oddziaływać w obie strony. Oznacza to, że może wchodzić w interakcję z materią stałą, a także z umysłem lub informacją mentalną, dzięki czemu możemy osiągnąć wszystko, co ogólnie określa się mianem telekinezy i telepatii.

„Wchłonięcie połączenia” z inną świadomością jest zasadniczo oddzielone w tej procedurze od prostego wpływu materii, ponieważ różne pola świadomości/świadomości działają z różnymi oscylacjami.

Świadomość/świadomość, która wysyła, lub świadomość/świadomość, która słucha, muszą najpierw dokładnie dostosować się do drugiego umysłu, zanim możliwy będzie jakikolwiek dostęp. Większość gatunków ma również szansę zablokować dostęp obcych, ale wy, ludzie, tego nie macie. Ogólnie obowiązuje zasada: im silniejsze zdolności paranormalne gatunku, tym prostsza adaptacja i dostęp.

Nasze własne zdolności nie są tak rozwinięte; dlatego też najpierw musimy nauczyć się specyficznego wpływu obcych umysłów, aby na przykład używać naszej mimikry – gdzie mimikra jest w rzeczywistości całkiem prosta w waszych umysłach ze względu na wszczepienie włącznika/wyłącznika.

Niektóre z tych zdolności są również częściowo dziedziczone; Na przykład matka i dziecko mojego rodzaju są dostrojone dokładnie w pierwszych miesiącach życia – częściowo także w jajeczku przyszłej matki – i komunikują się telepatycznie. Aby wpłynąć na was, potrzebujemy pewnej ilości czasu na ćwiczenia, pomimo waszej prostej struktury.

Dlatego zabrania się np. dorosłym mojego rodzaju przed „Wikiem Oświecenia” wychodzić na powierzchnię Ziemi. (Termin ten jest synonimem, obok innych rzeczy, pełnej siły fizycznej.) W przypadku nie w pełni rozwiniętych zdolności, niebezpieczeństwo odkrycia przez ciebie byłoby zbyt duże.

Nawiasem mówiąc, istnieje oczywiście wiele tajnych nauk o rzeczywistych możliwościach, które mogą dać takie zdolności, ale tak naprawdę nie wiem nic dokładnego na ten temat.
Ilekroć należy wpłynąć na obcy umysł, wówczas istnieją pewne ogólnie uzasadnione kroki, które są wprawiane w ruch przez inne gatunki pozaziemskie. Przede wszystkim należy wyczuć obcą oscylację, coś, co na ogół jest wykonywane automatycznie przez mózg, tj. dla jednego oscylację pola, dla drugiego quasi-elektryczne fale mózgowe tutaj, w normalnej przestrzeni, w której zamieszkuje materia.

To nie jest szczególnie trudne. Następnie po prostu sonduje się inną świadomość/świadomość w umyśle za pomocą post-plazmowej manifestacji, sfera wpływów {Feldraum} reaguje i połączenie tam istnieje. Można teraz odczytać informacje z pierwszego i zapisać żądane informacje w drugim w odpowiednim miejscu.

Ostatnim razem zapytaliście mnie, czy macie możliwość uchronić się przed tym wpływem, a ja odpowiedziałem, że tylko przebudzony i skoncentrowany umysł ma jakąkolwiek szansę się temu przeciwstawić. W tym stanie umysłu oscylacje zmieniają się bardzo gwałtownie i dostęp staje się skomplikowany; dokładniej, może to być bolesny odskok. Za każdym razem, gdy zamykasz oczy, pole staje się „płaskie”, a obcy dostęp do umysłu jest natychmiast możliwy i bez ograniczeń.

Jeśli chodzi o twoje szanse w starciu z bardziej rozwiniętym gatunkiem, nie masz ich wcale. Są w stanie dostosować oscylacje szybciej niż Ty możesz je zmienić.

Mógłbym to nawet zademonstrować na tobie, ale ostatnim razem byłeś naprawdę przerażony i zdezorientowany, więc zostawimy to dla wyjaśnienia.
To wyjaśnienie prawdopodobnie brzmi dla ciebie jak – jak mówisz – coś ezoterycznego, okultystycznego lub magicznego. Powodem tego jest po prostu brak podstawowego zrozumienia przyczyn leżących w tle. Wszystkie zjawiska paranormalne mają czysto naukowe pochodzenie. Nic z tego nie ma nic wspólnego z siłami nadprzyrodzonymi.

Dorastamy z taką wiedzą, wiemy, jak się korzysta z tych mocy i skąd one się biorą. Znamy teorię i praktykę. Nie jesteś. Dlatego tak naprawdę nie rozumiesz, co dzieje się w twoim świecie – widzisz tylko jedną stronę istnienia, a nie drugą (mam tu na myśli obie te fizyczne).

Wszystko, co paranormalne, jest dualistyczne i istnieje w przestrzeni, w której zamieszkuje materia, oraz w strefie wpływów (Feldraum). Wyjaśnić… da się to wytłumaczyć jedynie akceptacją tego drugiego, bo strefa wpływów {Feldraum} to podstawa. Z radością przyjąłbym zakończenie pytań naukowych, ponieważ tak naprawdę i tak ich nie pojmujesz.

Robiąc to, marnujemy mniej lub bardziej cenny czas.
 


Pytanie: Tylko ostatnie pytanie. Na naszym pierwszym spotkaniu w grudniu jasno dałeś do zrozumienia, że ​​nie chcesz omawiać zagadnień naukowych i paranormalnych. Skąd ta otwartość teraz?

Odpowiedź: Ostatnim razem naprawdę nie widziałem potrzeby obciążania Cię tego rodzaju faktami (a teraz jesteś oczywiście przeciążony). Dlatego też wolałem poruszyć te tematy jedynie peryferyjnie. Najwyraźniej jednak niektóre z moich dzisiejszych występów skłoniły cię do myślenia o swoim świecie, o czymś, co nie może być całkiem złe.

A tak przy okazji, wasi naukowcy będą mieli tendencję do traktowania moich komentarzy jako „bzdury”. Nie widzę więc wielkiego niebezpieczeństwa w szerokim rozpowszechnianiu tej informacji. Nikt nie będzie na to zwracał większej uwagi. Nawiasem mówiąc, słowa ludzi, którzy scharakteryzowali mnie jako „Stworzenie Zła” mają swoje podstawy w wierze w siły okultystyczne i magię – obie rzeczy NIE istnieją.

Nie ma magii, jest tylko wysoko rozwinięta nauka, a wszystko, co nazywacie „magią”, jest tylko częścią nauki. Gdybyś to tylko pojął, byłbyś o krok do przodu w swoim rozwoju. W tym miejscu kończy się moja otwartość w tej sprawie.

Zadaj inne pytania, proszę.
 


Pytanie: Dobrze. Porozmawiajmy o UFO . Czy możesz mi wyjaśnić, w jaki sposób nasze rządy weszły w posiadanie materiałów UFO do tego stopnia, że ​​mogły rozpocząć własne projekty? Czy to miało coś wspólnego z ” Incydentem w Roswell ?” Odpowiedź: Tak, ale ten przypadek nie był pierwszy. Nie jestem historykiem, badam jedynie Twoje obecne zachowanie, więc moja wiedza na temat tamtych wydarzeń w Twojej historii nie jest prawdopodobnie zbyt obszerna. Spróbuję ci wyjaśnić, co wiem o tym, co się wówczas wydarzyło.

Pozwól mi się nad tym zastanowić przez chwilę. W latach 1946 do 1953, według waszej skali czasu, było pięć przypadków, w których statki pozaziemskie rozbiły się na powierzchni Ziemi. W tej katastrofie, którą nazywacie „incydentem w Roswell”, brał udział nie tylko jeden statek obcych, ale dwa, które rozbiły się po zderzeniu w różnych częściach lądu na zachodzie – ten, który nazywacie USA.

(Trzeba wiedzieć, że statki tego konkretnego gatunku mogą lewitować w powietrzu przez określony czas, nawet jeśli są uszkodzone; to wyjaśnia różnicę przestrzenną {w miejscach ich katastrofy}).

Rzeczywiście nie były to pierwsze awarie, ale do tego czasu druga i trzecia. Inny statek rozbił się w 1946 roku, ale został zniszczony tak, że nie nadawał się do użytku.
Najpierw jedna rzecz przed wyjaśnieniem: z pewnością brzmi to dla ciebie absurdalnie, że tak wysoko rozwinięte statki pozaziemskie po prostu się rozbijają i że stosunkowo duża ich liczba zrobiła to w stosunkowo krótkim czasie. Wyjaśnienie tego jest również więcej niż dziwne, ale jest prawidłowe. Nie leży to w samym napędzie statku, ale raczej w kierunku pola w stronę waszej planety.

Gatunek, o którym mówimy – a to zawsze w tym okresie używał statku w kształcie dysku – korzystał z układu napędowego, który działał zgodnie z normalną zasadą syntezy jądrowej, ale w tamtym czasie to więcej niż niekonwencjonalna metoda wyrównywania pola. Metoda ta miała wiele zalet, ale i wad.

Pole odpychające musi oczywiście leżeć pod absolutnie właściwym kątem do powierzchni Ziemi.

Gatunek ten stosował na swoich statkach technologię wyrównywania, dzięki której pole blokowało wszystkie punkty ziemskiego pola magnetycznego. W tamtym czasie gatunek ten właśnie przybył na Ziemię, a jego punkt wyjścia znajdował się na planecie o bardziej stabilnym polu magnetycznym, dla którego rozwinęli i dostosowali swój napęd. Pole magnetyczne Ziemi nie jest tak naprawdę stabilne; podlega cyklicznym wahaniom iw niesprzyjających warunkach tworzy wiry polowe.

Ilekroć statek wyposażony w jeden z takich napędów znajdzie się w wahaniach pola lub w zbyt silnym wirze, wówczas na krótki czas pole odpychające nie będzie już w stanie prawidłowo się ustawić i statek będzie płynął w sposób niekontrolowany po swoim torze lotu. Napęd oczywiście działa prawidłowo, ale pole zmienia się we wszystkich kierunkach i z tego powodu statek może się rozbić.

W przypadku z 1947 r., o którym wspomniałeś, rozumiem, że jeden ze statków wpadł w wahania, jego pole nieumyślnie połączyło się z polem dowódcy eskadry i zderzył się z innym statkiem, w wyniku czego oba zostały poważnie uszkodzone.

Przyczyną fluktuacji magnetycznych w tamtym czasie było prawdopodobnie zaburzenie elektryczne spowodowane zdarzeniem pogodowym. W rezultacie oba statki rozbiły się; jeden z nich spadł w pobliżu punktu zderzenia, drugi w odległości mniej więcej stu kilometrów. W wyniku uderzenia zginęli wszyscy pasażerowie.

Cienka konstrukcja kadłuba tego rodzaju statków dyskowych sama w sobie nie jest zbyt stabilna, ponieważ dyski te nie zostały zaprojektowane do wypadków ani do lotu w polu, w którym działają siły zewnętrzne.
Teraz wasza ludzka armia najpierw zbierała pojedyncze elementy, aż odkryła całe statki z martwymi stworzeniami na pokładzie. Natychmiast zaklasyfikowali wszystko jako „ściśle tajne” i zabrali ich do swoich baz wojskowych w celu przeanalizowania przejazdu. Sekretne przedsięwzięcie polegało na późniejszym zastosowaniu obcej technologii przeciwko złym wrogom tego wielkiego kraju. To tyleż prymitywne, co śmieszne.

Wydaje mi się, że pamiętam – nie chcę podawać dokładnie Twojej daty – że prawdopodobnie między 1949 a 1952 rokiem miał miejsce dość poważny wypadek podczas badań jednego z wraków.

Zgodnie z tym, co słyszałem – co członkowie mojego gatunku powiedzieli członkowie tego rządu – spowodowało to niezamierzoną aktywację jednego z elementów napędu w stanie nieekranowanym. W rezultacie przez bardzo krótki okres czasu – jakby to określić – nastąpiło niekontrolowane przejście środowiska do stanu plazmopodobnego, co z kolei poprzez bardzo, bardzo nieszczęśliwy wypadek spowodowało wywrócenie się ogólnego pola mocy w impuls magnetyczny o ogromnej mocy.

Czy masz pojęcie, jaki efekt wywołuje wstrząs plazmowo-magnetyczny w kontakcie z organizmem? Nie, skąd możesz to wiedzieć. Oczywiście, że nie.

Zaburzenie struktury pola i sprzężenie bioelektryczne. Wyobraźcie sobie, jeśli wolicie, ludzkie ciało otoczone jasnymi płomieniami przez 3 lub 4 wasze dni. Płomienie te najwyraźniej nie gaszą i spalają ciało aż do jego ostatnich składników. No to masz przybliżone wrażenie co się stało. Myślę, że 20 lub 30 twoich naukowców zginęło w tym laboratorium.
Dwie kolejne katastrofy miały miejsce w latach 1950 i 1953 w zlewni kontynentu amerykańskiego. Statki te udało się odzyskać z katastrof w stosunkowo nienaruszonym stanie.

(Ten z 1953 r., o ile pamiętam, miał nawet nienaruszony rdzeń napędu. To za pomocą tego urządzenia, które zobaczyłeś po raz pierwszy, całkowicie błędnie zrozumiałeś całą koncepcję i całkowicie błędnie ją zrekonstruowałeś. Nawet dzisiaj nadal nie masz racji.)

Ten gatunek, który w ogóle zbudował statki – gatunek, który, nawiasem mówiąc, zaliczam do tych, które są wobec was nieprzyjazne – był naturalnie zaniepokojony badaniem własnej technologii przez wasz gatunek. Nie chcieli jednak od razu rozpoczynać z wami bezpośredniego konfliktu, dlatego wybrali drogę dyplomatyczną i nawiązali kontakt z tym rządem w latach sześćdziesiątych.

Oczywiście nie ujawnili prawdziwych powodów swojej obecności tutaj – miedź, wodór, powietrze – ale raczej udawali ciekawskich „badaczy” i zaproponowali, że pokażą ludziom zasadę działania statków, dzięki czemu będą oczekiwać w zamian trochę „ sprzyja.” Choć jesteś naiwny, oczywiście zgodziłeś się na to… i zostałeś oszukany.

Daliście im surowce, zabezpieczyliście lokalizacje ich baz, daliście im dostęp do najbardziej tajnych danych obronnych, daliście im dostęp do waszego DNA i wiele więcej – a wszystko po to, aby ugasić waszą żądzę władzy i informacji. Obce gatunki oczywiście szybko zauważyły, że mają do czynienia z naiwnymi stworzeniami i przekazywały fałszywe i gorsze informacje na temat swojej technologii, dzięki czemu zyskały znacznie więcej na współpracy niż wasz gatunek.

Przykładowo podali informację, że napęd można zbudować tylko z elementów niestabilnych o wyższym numerze rankingowym, natomiast zataili informację, że napęd polowy można zbudować z różnymi modyfikacjami, aby działał także z elementami stabilnymi o niższym numerze okresowym i ogólnie tak to się robi.

Poprzez te półprawdy uzależnili was od syntezy pierwiastków o wysokich numerach i w ten sposób odnowili je za pomocą ich własnej technologii. Ich wskazówki do budowy waszych „UFO” zostały ułożone w taki sposób, że rozwiązanie starych problemów spowodowało jednoczesne pojawienie się nowych problemów.

Nigdy nie powiedzieli ci całej prawdy, ale zawsze wbudowali w Ciebie sprytne kłamstwa, które później prowadzą do problemów technicznych i do uzależnienia od nich.
W ostatnich latach waszych lat siedemdziesiątych i wczesnych osiemdziesiątych w końcu doszło do różnych wydarzeń pomiędzy obcym gatunkiem a rządem ludzkim – nie chcę tu wchodzić w szczegóły, ponieważ jest wiele rzeczy, których nawet ja nie jestem do końca pewien . Cała sprawa miała związek z nowymi, a raczej starymi problemami technicznymi związanymi z własnoręcznie skonstruowanymi statkami, których kamuflaż i napęd częściowo nie sprawdziły się podczas lotów testowych na otwartej przestrzeni.

W związku z tym zagrożona została funkcja tajemnicy. Wasze wojsko i wasi politycy powoli – bardzo powoli – po ponad 20 latach doszli do wniosku, że zostali oszukani przez ten obcy gatunek.

Mnóstwo niezgodności i przekraczanie granic traktatów przez obie strony w końcu doprowadziło do sprzeczki między tobą a istotami pozaziemskimi, której kulminacją był wystrzelenie trzech obcych obiektów powietrznych za pomocą specjalnego statku – jak to powiesz? – Broń EMP (impuls elektromagnetyczny) i potyczka wojskowa w jednej z ich podziemnych instalacji.

W wyniku tych ataków obcy gatunek ostatecznie wycofał się z wszelkich kontaktów z wami i, co zrozumiałe, był bardziej niż rozgniewany na wasz gatunek. Dlatego zaliczam te istoty pozaziemskie do trzech grup, które są wobec was wrogie i podczas gdy pozostałe dwie są bardziej zajęte swoimi sprawami, a wśród nich toczą zimną wojnę o dominację na waszej planecie, wasi starzy „przyjaciele” i partnerzy przygotowują się zapewnić sobie wreszcie wyłączną i absolutną dominację nad surowcami i ludzkim DNA.

W tej chwili prawdopodobnie jest prawdą, że brakuje im niektórych możliwości technicznych i dużej ilości sił potrzebnych do bezpośredniego osiągnięcia swoich celów.

Mimo to liczymy na negatywne działania – być może kiedykolwiek bardziej subtelne – przeciwko Państwu w ciągu najbliższych kilku lat lub dziesięcioleci.
 


Pytanie: Czy inne gatunki pozaziemskie nie podejmą żadnych działań przeciwko tym wojennym działaniom? W szczególności coś powinno być na Ziemi dla gatunków bardziej rozwiniętych.

Odpowiedź: Tu się mylisz. Konkretnie, w przypadku gatunków bardziej rozwiniętych istnieje po prostu przynajmniej twój los. Jesteście dla nich zwierzętami. Zwierzęta w bardzo dużym laboratorium. Zrozumiałe jest, że interwencja obcych na waszą planetę zakłóciłaby ich projekty, ale nie sądzę, aby zaakceptowali z tego powodu konfrontację z innymi gatunkami.

Wielu z nich mogłoby poszukać dla siebie innej planety badawczej lub mogłoby studiować na odległość Twoje zachowanie i Twoją świadomość/świadomość, ponieważ sytuacje kryzysowe mogą być atrakcyjne dla ich studiów. Kiedykolwiek patrzycie na mrowisko, a inna osoba podchodzi i wchodzi na mrowisko, co robicie?

Idziesz dalej, szukasz kolejnego mrowiska lub obserwujesz mrówki w kryzysowym stanie. Ale czy któryś z Was – choć był większy i potężniejszy od tego, który wszedł na mrowisko – czy stanąłby w obronie bezsensownych mrówek? Nie. Musisz sobie wyobrazić punkt widzenia bardziej zaawansowanych stworzeń.

Jesteście mrówkami. Nie oczekuj od nich żadnej pomocy.
Oczywiście poprosiliśmy również o pomoc, gdy stało się jasne, że twoi dawni partnerzy sprzysięgli się przeciwko tobie. Niektórzy członkowie tego ludzkiego rządu są w pełni świadomi naszego istnienia – także częściowo ze względu na stare podstawy religijne. Na przykład w stolicy znajduje się gigantyczny, częściowo podziemny budynek, który jest całkowicie poświęcony mojemu gatunkowi i który ma również bezpośrednie podejście do szybu windy i systemu podziemnego.

W tym budynku miały miejsce i odbywają się częściowe spotkania pomiędzy nami a ludźmi. W ciągu ostatnich kilku lat przekazywaliśmy Państwu informacje; z tego, co wiem, będziemy trzymać się jak najdalej od konfliktu. Powinieneś nauczyć się samodzielnie rozwiązywać swoje problemy lub stać się na tyle inteligentnym, aby nigdy nie stwarzać takich sytuacji. Co nadejdzie i kto ewentualnie stanie po twojej stronie, pokaże tylko czas.

Naprawdę nie chcę nic na ten temat sugerować.
 


Pytanie: Mam tutaj 5 odbitek różnych UFO, które rzekomo przedstawiają UFO. Czy możesz rzucić okiem na zdjęcia i powiedzieć mi, na którym z nich widać rzeczywisty pozaziemski statek powietrzny?

Odpowiedź: Mogę spróbować. Zadajecie mi dziś wiele pytań, na które nawet ja nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Nie przeceniaj mojej wiedzy, nie jestem ekspertem w dziedzinie technologii obcych i budowy pozaziemskich statków.

Z pewnością istnieją pewne szczegóły techniczne i osobliwości dotyczące prawdziwych „UFO”, za pomocą których można je łatwo odróżnić od zjawisk naturalnych lub fałszerstw ludzkich. Fałszujecie czasami wzór prawdziwych statków; dlatego nie jest łatwo z absolutną pewnością zidentyfikować obiekt.

Spróbuję tego.

Pokaż mi zdjęcia.

[ Komentarz Ole K .: Przyglądała się kolejno zdjęciom tylko przez kilka sekund, a następnie uporządkowała zdjęcia 1, 3 i 5.]

Te trzy zdjęcia to oczywiste podróbki lub błędne identyfikacje. Na jednym zdjęciu z pewnością wydaje mi się, że tutaj do małego modelu zaadaptowano realnie istniejący statek obcego gatunku.

Brakuje mu ważnych cech, które są powiązane z dziedziną techniczną i fizyczną. Ogólnie rzecz biorąc, obraz jest tym bardziej fałszywy, im wyraźniejsze są kontury i kolory, ponieważ lewitujący statek jest zazwyczaj ukryty w stanie przesuniętego pola, które nawet zniekształca kolory lub formy w zależności od ułożenia.

Może to zabrzmi dziwnie, ale zamglone i przesunięte widmowo zdjęcia należy czasami interpretować jako oznakę możliwej autentyczności.

Nawiasem mówiąc, ten obiekt unosi się nad wodą . Gdyby to był prawdziwy statek, i tak musielibyśmy zobaczyć albo zagłębienie, albo falę na powierzchni. Ponieważ powierzchnia jest płaska, najwyraźniej nie jest to prawdziwy statek. Moim zdaniem żadne z tych trzech zdjęć nie przedstawia prawdziwych obiektów w locie ani UFO.

Tutaj na tym zdjęciu nie widzę przede wszystkim żadnego sztucznego obiektu w locie; wydaje się, że w prostych aparatach optycznych znacznie lepiej jest radzić sobie wyłącznie z refleksem świetlnym. Naprawdę powinieneś być na tyle inteligentny, żeby nie dać się nabrać na taką pomyłkę.

Kiedy opinia publiczna przez długi czas goni za podróbkami i oszustwami, prawdopodobnie zbyt późno odkryje, co tak naprawdę dzieje się przed nimi w ich atmosferze.

FOTO 2: Albiosc, Francja, 1974
 

Ten wydaje się być autentyczny, przynajmniej ma niezbędne cechy. Na pierwszy rzut oka przypisałbym to obcemu gatunkowi, który odwiedza waszą planetę od mniej więcej 35 lat.

Sam obiekt jest metalowy i ma kształt dysku; z pewnością jest zniekształcony w formie i kolorze za pomocą efektu pola. Te cztery białe i bardzo długie „procesy” na spodniej stronie samego statku przedstawiają rodzaj quasi-grawitacyjnej manipulacji światłem, tj. uniwersalne pole siłowe jest przesuwane w kierunku symulowanej grawitacji.

Właściwie nie jest to prawdziwe światło (przeważnie nie jest to prawdziwe światło, ilekroć widzisz oświetlające „UFO”), ale specjalne, silnie naładowane pole formy, które objawia się w przestrzeni, w której zamieszkuje materia, jako quasi-światło.

Powód aktywacji tego specjalnego, wysokoenergetycznego układu w atmosferze nie jest dla mnie całkowicie jasny; możliwe, że jest to rodzaj badania lub wpływania na środowisko. W każdym razie pozwalanie na fotografowanie tej technologii przez ludzi jest straszliwie nieostrożne ze strony tego gatunku.

Cóż, myślę, że większość z Was po prostu tego nie rozumie, a ci, którzy to rozumieją, nie powiedzą nic na ten temat opinii publicznej.

ZDJĘCIE 4: Petit Rechain, Belgia, 1990
 

W rzeczywistości jest to prawdziwy obiekt powietrzny; nie jest w żaden sposób pozaziemski.

Trójkątne obiekty powietrzne w locie po prostu nie są wykorzystywane przez gatunki obce, a przynajmniej nie w tej formie. Ten opływowy rodzaj formy jest koncepcją ludzką. Jest to jeden z twoich tajnych projektów wojskowych, który budujesz przy pomocy niedojrzałej technologii obcych – technologii przekazanej ci przez istoty pozaziemskie w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku.

Ogólnie rzecz biorąc, kształt kadłuba prawdziwego statku pozaziemskiego nie ma znaczenia, ponieważ wewnątrz samego pola nie działają żadne siły zewnętrzne, które nie miałyby na nie żadnego wpływu; generalnie statki mają zaokrągloną formę i są zbudowane bez twardych krawędzi – jako dysk lub walec – dzięki czemu pole może łatwiej płynąć.

Twoje projekty zakładają, że oprócz pola napędowego obcych będzie także konwencjonalny układ silników odrzutowych; dlatego są zawsze trójkątne i zbudowane w taki sposób, aby można było nimi sterować zgodnie z tą prymitywną zasadą odrzutu.
W tym przykładzie statek płynie przede wszystkim dzięki swojemu prawdziwemu napędowi polowemu. Czy widzisz zniekształcenie i quasi-światło w obracających się cylindrach? Jest to niewątpliwy dowód autentyczności zdjęcia. Ale dlaczego, możesz zapytać, są 4 cylindry?

To niezwykłe – nawet interwał wydaje się nieprawidłowy. Kolorystyka jest bardzo ciemna, a wewnętrzne zniekształcenia optyczne są bardzo zauważalne.

Prawdopodobnie rekonstrukcja oryginalnego systemu przez twoich naukowców. Ponieważ obcy gatunek po prostu nie przekazał wam żadnych więcej informacji od czasu nieporozumienia, przebudowują systemy w pojedynkę, tak naprawdę nie będąc w stanie zrozumieć, jakie niebezpieczne rzeczy tam robią.

Taka konstrukcja nie czyni systemu lepszym, a jedynie bardziej niestabilnym. Oba przednie cylindry są zbyt blisko siebie; na pewno wpłyną na siebie.

Kolor pokazuje mi silne promieniowanie resztkowe; prawdopodobnie było tak, że ponownie zastosowano wysokie elementy, jak to zwykle bywa przy zmianie biegów. W każdym razie przebywanie w pobliżu pola bez osłony jest bardzo niebezpieczne.

Czy osoba, która zrobiła zdjęcie, była narażona na promieniowanie i oparzenia?
 


Pytanie: nie wiem. Skąd pochodzą te wojskowe „UFO”? Ze Stanów Zjednoczonych?

Odpowiedź: Tak. Myślę, że generalnie to prawda. Z zachodniego kontynentu.
 


Pytanie: Dlaczego więc latają nad gęsto zaludnionymi obszarami Europy? To zdjęcie pochodzi z Belgii. To nie ma sensu. Możesz wytłumaczyć?

Odpowiedź: Dlaczego TYLKO Ja jestem w stanie wyjaśnić dziwne ludzkie czyny?

Możliwe, że są to testy długodystansowe lub testy z elektromagnetycznymi systemami kamuflażu. Stary wróg narodu amerykańskiego jest po tej stronie świata, więc dlaczego nie mieliby tutaj testować? W domu mieli wystarczająco dużo czasu, aby ich statki przepływały tam i z powrotem.

Być może wzbudzili tam zbytnią obserwację. Przy jednej z tego rodzaju niestabilnych struktur polowych – jak wskazuje twoje zdjęcie – uważam za nieco nieprawdopodobne, aby ten statek był w stanie wykonać lot o takiej długości nad oceanem. Możliwe, że na Twoim kontynencie znajduje się stacja testowa.

Niestety nic mi na ten temat nie wiadomo.
 


Pytanie: Wielu czytelników pierwszego transkrypcji zadało pytanie, jak doszło do Twojego pierwotnego kontaktu z EF. Znam już tę historię z Pańskich narracji, ale czy mógłby Pan ją tu powtórzyć jeszcze raz w tym tomie i w nowym transkrypcie?

Odpowiedź: Oczywiście. Ta historia zaczęła się około dwóch lat temu tutaj, w Szwecji. Od młodości bardzo interesowałem się twoim gatunkiem i twoim zachowaniem; Już wtedy studiowałem waszą literaturę, najlepiej jak to było możliwe.

(Oczywiście, w mojej ojczyźnie nie jest łatwo wejść w posiadanie ludzkich ksiąg, ale ponieważ moja grupa lub rodzina stoi na wyższym szczeblu hierarchii, udało mi się zebrać trochę materiałów i czasami porozmawiać z innymi osobami mojego pokroju, którzy mają już się z Tobą kontaktowałem.)

Byłem naprawdę bardzo ciekawy waszego gatunku i gdy tylko pozwolono mi wyjść na powierzchnię, natychmiast próbowałem zebrać więcej informacji; przede wszystkim wyraźnie zakazano mi nawiązywania bezpośredniego kontaktu z ludźmi, gdyż na moim ówczesnym stanowisku nie było takiej konieczności.
To był wasz rok 1998, kiedy udałem się stąd dalej na północ, do odległych lasów w pobliżu wejścia do mojego świata i szukałem okazów biologicznych, których używamy, aby czuwać nad zanieczyszczeniem środowiska i niszczeniem swoją florę i faunę statystycznie według własnego rodzaju.

Byłem już wtedy w drodze powrotnej do wejścia – swoją drogą możemy nawet łatwiej zorientować się zmysłami na ziemskie pole magnetyczne – i już w okolicach dużego jeziora, kiedy bardzo mi ku mojemu zdziwieniu natknąłem się na chatę w lesie. W tej kabinie wyczułem ludzką świadomość. To był EF

Właściwie nie miałem pozwolenia na kontakt z innym gatunkiem, ale z tego samego powodu wcześniej z powodzeniem uruchomiłem swoją zdolność naśladowania – nawet w przypadku większych grup z was (nigdy nie spotkałem istoty ludzkiej, kiedy byłem sam).

Nazwijmy to teraz prymitywną ciekawością; Chciałem porozmawiać z osobą w tej kabinie, więc zapukałem do drzwi. E. otworzyła drzwi i wdaliśmy się w ciekawą rozmowę. Jego język nie był wtedy dla mnie jeszcze całkiem powszechny, ale nauczenie się nowego języka nie jest wcale takie trudne, kiedy można odczytać informacje w świadomości przeciwnej osoby. Powiedziałem mu po prostu, że przybyłem z obcego kraju na wschodzie.

Oczywiście wtedy tak naprawdę nie „rozpoznał”, kim jestem; był całkowicie przekonany, że rozmawia z istotą swego rodzaju, chociaż był to po prostu tylko obraz mimikry.
Ponieważ i tak moje zadanie miało na celu zbadanie tego terenu które miało trwać kilka dni, odwiedziłem go w tym czasie trzy razy jako człowiek. Na początku rozmawialiśmy głównie o naprawdę zwyczajnych rzeczach; później zajęliśmy się tematami religijnymi i fizycznymi. Wydawał się być pod wrażeniem mojej wiedzy, ja też byłem pod wrażeniem jego jasnych myśli i jego – jak na człowieka – dobrze widocznej struktury osobowości i własnych opinii.

Naprawdę lubicie całkowicie oddawać się opinii publicznej lub uwarunkowaniom, jak na przykład „gatunki gadów są złe” i tym podobne. Skierowałem rozmowę w tym kierunku, a EF powiedział coś w tym rodzaju, że wierzy w gatunki obce i że niekoniecznie muszą one być złe, a może jedynie inne niż jego gatunek.

To mnie zadowoliło. Oczywiście w tamtym momencie nie mogłem z nim konkretnie porozmawiać na temat mojej wiedzy, ponieważ by mi nie uwierzył – wziąłby mnie za ludzkiego żartownisia. Kultywowałem bardzo, bardzo niezwykły pomysł (jak na mój gatunek), aby pokazać mu mój prawdziwy wygląd, coś, co zrobiłem podczas naszej rozmowy podczas czwartego spotkania w domku.

Właściwie był predestynowany do kontaktu: był otwarty, uczciwy, inteligentny, bez skłonności i uwarunkowań religijnych; żył sam i odizolowany i nikt by mu nie uwierzył, gdyby zdecydował się upublicznić swoją historię. Odważyłam się zrobić krok, ale wtedy nabrałam poważnych wątpliwości co do słuszności mojego czynu, zwłaszcza gdy zareagował… bardzo… gwałtownie. Po pewnym czasie odzyskał panowanie nad sobą i wreszcie mogliśmy porozmawiać konkretnie o konkretnych sprawach. Teraz nie miał innego wyjścia, jak mi uwierzyć.

Był to początek cyklu spotkań, które początkowo odbywały się w lesie, a później miały miejsce w jego odległej rezydencji.

W końcu skontaktował cię ze mną… i z tego powodu teraz siedzimy tu ponownie i rozmawiamy o rzeczach, w które prawdopodobnie nie będzie wierzyło społeczeństwo ludzkie.
 


Pytanie: Powiedziałeś, że nie miałbyś wówczas pozwolenia na kontakty z ludźmi. Czy masz teraz pozwolenie na rozmowę ze mną i EF o tych wszystkich sprawach, a nawet na upublicznienie tego w sposób naukowy?

Odpowiedź: Tak. Trudno to wytłumaczyć i zrozumieć. Powiedzmy, że znalazłem się w sytuacji, w której mogę załatwić to pozwolenie bez konieczności brania pod uwagę jakichkolwiek konsekwencji. Na tym stanowisku jestem quasi-„odporny” na pewne ograniczenia.

Spójrzmy na to w ten sposób. Tak.
 


Pytanie: Jeśli inni ludzie chcą nawiązać kontakt z twoim gatunkiem, czy mają na to szansę?

Odpowiedź: Generalnie nie. Unikamy kontaktu z Wami i działamy na powierzchni tylko w odległych rejonach i tam stosujemy techniki mimikry w przypadku, gdybyśmy spotkali jakieś osoby.

To, że teraz z wami rozmawiam, nie oznacza, że ​​inni pójdą za moim przykładem. Jest rzeczą oczywistą, że możesz spróbować znaleźć wejście do mojego świata i przedostać się do niego. Może to jednak wcześniej prowadzić do nieprzyjemnych konsekwencji dla infiltratora. Nie masz praktycznie żadnych szans, żeby nas rozpoznać. Nie można nawet skontaktować się z nami bezpośrednio, my musimy się z Tobą skontaktować, tak jak to zrobiłem z EF

Tego rodzaju kontakty nie są jednak regułą, ale zdarzają się bardzo rzadko.
 


Pytanie: Czy możesz opisać swoją podziemną lokalizację ojczyzny?

Odpowiedź: Mogę spróbować, ale na pewno nie powiem, gdzie to miejsce się znajduje. Moja ojczyzna leży w jednej z naszych mniejszych podziemnych osad na wschód stąd. Podam Ci kilka liczb, abyś mógł zrobić na sobie lepsze wrażenie. Chwileczkę… Muszę spróbować w przybliżeniu przeliczyć miary na wasze jednostki. Jest to jaskinia w kształcie kopuły położona w odległości około 4300 metrów od powierzchni Ziemi.

Jaskinia została zorganizowana jako kolonia około 3000 lat temu; większa część konstrukcji sufitu jest sztucznie wkomponowana w skałę, a formę przebudowano w niemal elegancko proporcjonalną i bardzo płaską kopułę o owalnym planie. Średnica kopuły według twoich pomiarów wynosi około dwóch i pół kilometra. Wysokość kopuły w najwyższym punkcie wynosi około 220 metrów.

Poniżej tego najwyższego punktu w każdej kolonii znajduje się specjalny biało-szary, cylindryczny budynek – rodzaj kolumny nośnej, która podtrzymuje kopułę o strukturze plastra miodu, na której znajduje się siatka nośna.

Budynek ten jest najwyższy, największy i najstarszy w całej kopule, gdyż zawsze stawiany jest jako pierwsza konstrukcja wraz z zabezpieczeniem stropu. (W międzyczasie oczywiście zdarzały się okresy, gdy był on ukończony i odnowiony.)

Budynek ten ma bardzo szczególną nazwę i znaczenie religijne. Mamy tylko jedną z tych kolumn; większe kolonie mają nawet więcej kolumn, zgodnie z konstrukcją sufitu.
Jedna z głównych kolonii w Azji Wewnętrznej ma na przykład 9 tego rodzaju podpór, ale ta kolonia również ma ponad 25 z twoich kilometrów. Budynek centralny jest ogólnie ośrodkiem religijnym, ale także centrum kontroli klimatu oraz centrum zachowania i regulacji systemu oświetleniowego.

Mamy w naszej lokalizacji łącznie 5 dużych sztucznych źródeł światła, które generują światło UV i jego ciepło poprzez źródła grawitacyjne. Szyby powietrzne i systemy świetlne z powierzchni również przebiegają przez te kolumny i oczywiście są one bardzo intensywnie kontrolowane.
Nawiasem mówiąc, mamy tam 3 szyby wentylacyjne i 2 windy, a nawet tunel łączący się z następną główną kolonią, która leży około 500 kilometrów na południowy wschód. Jeden szyb windy prowadzi do jaskini blisko powierzchni, drugi prowadzi do jednego z naszych magazynów dla statków – pamiętacie, cylindrycznych statków – które są naturalnie ukryte bliżej powierzchni za skalistą górą.

Zwykle są tam tylko trzy statki – to mały magazyn. Pozostałe budynki kolonii są w większości rozmieszczone koncentrycznie w owalnych okręgach wokół głównej kolumny nośnej i są bez wyjątku znacznie bardziej płaskie; zazwyczaj mają tylko od 3 do 20 metrów wysokości. Kształt budynków jest okrągły i przypomina kopułę.

Kolor jest nawet zróżnicowany w zależności od okręgu i odległości od głównej kolumny. Na północ od kolumny znajduje się dodatkowy, bardzo duży, ale bardzo płaski okrągły budynek. Budynek ten przerywa koncentryczny układ kolonii o średnicy około 250 metrów. To sztuczna strefa słońca, w której mieszczą się specjalnie oświetlone korytarze i pomieszczenia. W tych miejscach dominuje bardzo silne światło UV, które służy do podgrzewania naszej krwi.

Znajduje się tam nawet przychodnia lekarska i sala konferencyjna. Poza zewnętrznym pierścieniem kolonii znajdują się strefy, w których trzyma się zwierzęta – wiesz, MUSIMY spożywać mięso jako pożywienie – oraz ogrody, w których uprawia się rośliny i grzyby; jest tam także ciepła i zimna woda bieżąca ze źródeł podziemnych.

Elektrownia zlokalizowana jest na obrzeżach kolonii. Stacja napędzana jest energią termojądrową i dostarcza energię kolonii oraz „słońcom”. Nawiasem mówiąc, moja grupa lub „rodzina” mieszka w czwartym pierścieniu budynków, na zewnątrz centralnej kolumny nośnej.

Tak wiele w tak krótkim czasie. Opisanie wszystkich budynków i ich zadań byłoby przesadą. Trudno ci opisać coś takiego, ponieważ jest to zupełnie inny zestaw otoczenia i kultury od tego, do czego jesteś przyzwyczajony w swoim życiu na powierzchni.

Naprawdę trzeba to zobaczyć na własne oczy, żeby móc w to uwierzyć.
 


Pytanie: Czy sam to kiedyś zobaczę?

Odpowiedź: Kto wie, może. Czas przynosi nowe możliwości.
 


Pytanie: Ile stworzeń twojego rodzaju żyje w tej kolonii?

Odpowiedź: Około 900.
 


Pytanie: To koniec wywiadu. Czy masz jakąś końcową wiadomość dla czytelników transkrypcji?

Odpowiedź: Tak. Jestem całkowicie zaskoczony licznymi komentarzami do moich słów; oczywiście jestem także rozczarowany religijnym przedstawianiem mnie jako wroga , które zostało wyrażone i które głęboko zakorzeniło się w waszych umysłach.

Powinniście nauczyć się oddzielać od starych uwarunkowań i nie znajdować się pod quasi-kontrolą czegoś lub kogoś, kogo nie ma już od 5000 lat.

W końcu jesteście wolnymi duchami.

To są moje ostatnie słowa.

https://www.bibliotecapleyades.net/vida_alien/esp_vida_alien_52.htm
Wywiad miał miejsce w 1999 roku, w Szwecji. Pytanie 32: Czego te wrogie rasy od nas chcą? Odpowiedź: Różnych surowców, w tym miedzi, potrzebnych do ich technologii, waszej wody (a dokładniej wodoru znajdującego się w wodzie, który jest źródłem energii w zaawansowanych procesach fuzji) i niektóre pierwiastki chemiczne w waszym powietrzu. Ponadto, dwa gatunki są również zainteresowane waszymi organizmami, waszymi ludzkimi tkankami oraz krwią, ponieważ (o ile o tym nam wiadomo) ich własna struktura genetyczna jest uszkodzona przez złą ewolucję oraz promieniowanie. Dlatego potrzebują od waszego gatunku, jak również od zwierząt, nieuszkodzonych helis do naprawy własnych genetycznych defektów. I tak próbują wciąż od nowa i od nowa.., ale to są bezużyteczne próby, gdyż w praktyce wszystkiego nie da się naprawić i nie ma możliwości usunąć do końca wszystkich wad, a ich i wasze DNA nie są w pełni zgodne (moje własne gatunki zupełnie są niekompatybilne z ich rodzajem, tak więc nie są nami za bardzo zainteresowane). Dlatego starają się stworzyć bardziej zgodne krzyżówki między wami a nimi, przy użyciu sztucznych zapłodnień oraz sztucznych macic. Przypuszczamy, że nadchodzi wojna między tymi trzema rasami lub między waszą i jedną z nich albo wszystkie z nich będą walczyły o surowce, wodór, powietrze i DNA.
4802
ZRODLO ARTYKULU

Dodaj komentarz