<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Nawiedzony dom w Bielsko (Wielkopolskie)	</title>
	<atom:link href="https://archiwumtajem.pl/2021/02/13/nawiedzony-dom-w-bielsko-wielkopolskie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://archiwumtajem.pl/2021/02/13/nawiedzony-dom-w-bielsko-wielkopolskie/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 27 May 2026 22:53:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Dariusz Pyszniak		</title>
		<link>https://archiwumtajem.pl/2021/02/13/nawiedzony-dom-w-bielsko-wielkopolskie/#comment-10</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Pyszniak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2021 08:47:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://archiwumtajem.pl/?p=5232#comment-10</guid>

					<description><![CDATA[Miałem opętanie wiele lat temu. Wtedy doświadczałem nieprzyjemności podczas snów. Do udanego egzorcyzmu doszło dzięki kobiecie, która dokonała go na odległości. Nawet jej na oczy nie widziałem. Obecnie gdy mam wrażenie, że ktoś stoi i sie mi przygląda to jestem wyczulony na zdarzenia będące po takiej obserwacji. Ostatnio podczas pracy gdy miałem wrażenie obserwacji, to zaraz po tym koledzy mieli ostrą kłótnię o zniszczony element przerzucając się winą. Miałem jeszcze wiele innych doświadczeń, ale nie były one na zasadzie poltergeist. Wiązały się z modlitwą i osobistym odczuciem. Wyjątek stanowi dzień, w którym idąc do pracy poprosiłem, by cała ciemna, negatywna energia, jaka jest w mojej przestrzeni została zamieniona na światło miłości, prawdy, zrozumienia, akceptacji, równości i pokoju. Podczas pracy w narzędzia pneumatycznego poczułem dym siarkowy i w tym momencie zaczęło ono szwankować. Gdy pytałem kumpli pracujących na sąsiednich stanowiskach czy czuli jakiś dym, to stwierdzili, że nie. Ja czułem go przez resztę dnia jakby z tego pistoletu, który z racji budowy nie mógł się przepalić i wydzielać dymu, czy choćby zapachu. Dopiero dwa stanowiska dalej zapytałem pracującą tam koleżankę, czy coś czuła, więc mi odpowiedziała, że tylko przez chwilę. Ta koleżanka raz podwożąc mnie do pracy opowiadała, że była atakowana w nocy. Obudziła się i czuła, że ktoś zły wchodził jej od stóp na klatkę i dusił. Zatem powiązując tamto opowiadanie i ten dzień w pracy zrozumiałem, że chodziło o jakiś mroczny byt. gdy rozmawiałem z Jezusem podczas modlitwy usłyszałem, że chodzi o demona zepsucia imieniem Ach-tu. Odłożyłem to uszkodzone narzędzie do skrzynki i wziąłem drugie zastępcze. Dwa dni później maszyna do zgrzewania folii zaczęła się psuć, a moje narzędzie zaczęło znów sprawnie działać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałem opętanie wiele lat temu. Wtedy doświadczałem nieprzyjemności podczas snów. Do udanego egzorcyzmu doszło dzięki kobiecie, która dokonała go na odległości. Nawet jej na oczy nie widziałem. Obecnie gdy mam wrażenie, że ktoś stoi i sie mi przygląda to jestem wyczulony na zdarzenia będące po takiej obserwacji. Ostatnio podczas pracy gdy miałem wrażenie obserwacji, to zaraz po tym koledzy mieli ostrą kłótnię o zniszczony element przerzucając się winą. Miałem jeszcze wiele innych doświadczeń, ale nie były one na zasadzie poltergeist. Wiązały się z modlitwą i osobistym odczuciem. Wyjątek stanowi dzień, w którym idąc do pracy poprosiłem, by cała ciemna, negatywna energia, jaka jest w mojej przestrzeni została zamieniona na światło miłości, prawdy, zrozumienia, akceptacji, równości i pokoju. Podczas pracy w narzędzia pneumatycznego poczułem dym siarkowy i w tym momencie zaczęło ono szwankować. Gdy pytałem kumpli pracujących na sąsiednich stanowiskach czy czuli jakiś dym, to stwierdzili, że nie. Ja czułem go przez resztę dnia jakby z tego pistoletu, który z racji budowy nie mógł się przepalić i wydzielać dymu, czy choćby zapachu. Dopiero dwa stanowiska dalej zapytałem pracującą tam koleżankę, czy coś czuła, więc mi odpowiedziała, że tylko przez chwilę. Ta koleżanka raz podwożąc mnie do pracy opowiadała, że była atakowana w nocy. Obudziła się i czuła, że ktoś zły wchodził jej od stóp na klatkę i dusił. Zatem powiązując tamto opowiadanie i ten dzień w pracy zrozumiałem, że chodziło o jakiś mroczny byt. gdy rozmawiałem z Jezusem podczas modlitwy usłyszałem, że chodzi o demona zepsucia imieniem Ach-tu. Odłożyłem to uszkodzone narzędzie do skrzynki i wziąłem drugie zastępcze. Dwa dni później maszyna do zgrzewania folii zaczęła się psuć, a moje narzędzie zaczęło znów sprawnie działać.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
